- Maja Chwalińska zagra w ćwierćfinale Roland Garros 2026 po wygranej z Francuzką Diane Parry 6:3, 6:2.
- Mecz 1/8 finału był dla niej debiutem na słynnym korcie Philippe Chatrier.
- Już sam trening na legendarnej arenie wzbudził w Polce silne emocje, co organizatorom udało się uwiecznić na nagraniu.
Nie mogła sobie odmówić. Wszyscy mówią o tym, co Maja Chwalińska zrobiła przed wielką wygraną w Roland Garros
To dopiero trzeci wielkoszlemowy występ Mai Chwalińskiej, ale mówi już o niej cały świat. Fenomenalna Polka gra życiowy tenis i jest już w ćwierćfinale Roland Garros 2026. W Paryżu wygrała zresztą 7 meczów, licząc trzyrundowe kwalifikacje, przez które przebijała się do głównego turnieju. W nim dokładnie tyle zwycięstw oznacza końcowy triumf, ale Chwalińska potrzebuje do tego jeszcze trzech kroków. Ten najbliższy to starcie z Anną Kalinską w ćwierćfinale i powrót na główny kort Philippe Chatrier. Od tej fazy turnieju wszystkie mecze singla rozgrywane są właśnie na głównej arenie kompleksu Roland Garros, z którą dopiero oswaja się 24-letnia Polka.
Kiedy gra Maja Chwalińska z Anną Kalinską? O której godzinie ćwierćfinał Roland Garros?
Już we wspomnianych kwalifikacjach Chwalińska miała szczęście i zaszczyt grać przeciwko Francuzkom na drugim co do wielkości korcie Suzanne Lenglen. To cenne doświadczenie z pewnością przydaje się na głównym obiekcie, który i tak zrobił na Polce ogromne wrażenie. Świadczy o tym nagranie udostępnione przez oficjalne profile Roland Garros przed meczem 1/8 finału z Diane Parry.
Był to debiut Dąbrowianki na korcie Philippe Chatrier, na którym swoją legendę budują największe postaci tenisa. Na czele z Rafaelem Nadalem, 14-krotnym zwycięzcą turnieju, którego po zakończeniu kariery uhonorowano pamiątkową tablicą na środku legendarnego obiektu. I właśnie ten wyjątkowy szczegół zrobił na Chwalińskiej wrażenie - podczas tradycyjnego przedmeczowego treningu skorzystała z okazji, aby zrobić tablicy Nadala pamiątkowe zdjęcie. Internauci byli rozczuleni jej postawą!
14 miesięcy po udarze polska mistrzyni wróciła do gry! Niezwykła historia Alicji Rosolskiej
Polka nie mogła być pewna, że jeszcze będzie miała taką okazję, ale zwycięstwo z Parry jej to zapewnia. "Ale to piękne przeżycie dla Mai. Zapracowała na to wszystko i niech teraz się tym po prostu cieszy, cokolwiek się stanie i tak wszyscy kibice powinni być z niej dumni" - podkreślają kibice w mediach społecznościowych, wspominając jeszcze niedawne kwalifikacje. Z kolei ćwierćfinał Roland Garros Chwalińska - Kalinska zostanie rozegrany już w środę, 3 czerwca, najprawdopodobniej jako pierwszy mecz dnia, choć nie ma jeszcze oficjalnego planu gier.