To dlatego Iga Świątek popłakała się po meczu! Wszystko zdradziła, poruszające wyznanie

Iga Świątek zaczęła obronę tytułu mistrzyni Wimbledonu od ciężkiego trzysetowego boju z Taylor Townsend. Polka przetrwała kryzys i pokonała Amerykankę 6:1, 2:6, 6:3, a krótko po ostatniej piłce zalała się łzami, odreagowując emocje. Już wiadomo, dlaczego popłakała się mimo zwycięstwa.

  • Broniąca tytułu Iga Świątek wygrała w 1. rundzie Wimbledonu z Amerykanką Taylor Townsend.
  • Po ostatniej piłce trzeciego seta z polskiej tenisistki uszły wszystkie emocje.
  • - Nie wiem, czy jestem w stanie rozmawiać - mówiła na początku pomeczowego wywiadu na korcie.

Iga Świątek już przed meczem podkreślała, że nie ma dużych oczekiwań przed Wimbledonem. Broniąca tytułu polska gwiazda w minionych miesiącach nie zachwycała formą, z turnieju w WTA w Bad Homburg, który był próbą generalną przed walką w Londynie, odpadła już po pierwszym meczu (5:7, 6:2, 3:6 z E. Navarro).

Mecz z Taylor Townsend potwierdził, że Iga Świątek jest wciąż daleko od wysokiej formy. Grała bardzo nierówno i nerwowo, popełniając dużo błędów. Na szczęście w ważnych momentach decydującego seta potrafiła podnieść poziom.

QUIZ: Rozpoznasz te tenisistki? Tylko najlepsi zgarną komplet punktów!
Pytanie 1 z 35
Tenisistka na tym zdjęciu to...
Aryna Sabalenka

Po ostatniej piłce, mimo zwycięstwa 6:1, 2:6, 6:3 Iga Świątek popłakała się, odreagowując ogromny stres.

- Za mną kilka ciężkich tygodni. To nie jest sezon, w którym wszystko działo się, tak jak bym chciała - tłumaczyła jeszcze na korcie. - Nie wiem, czy wygrałam w tym roku jakiś trzysetowy mecz, więc jestem szczęśliwa, że udało mi się zrobić to tutaj. To dla mnie wiele znaczy, otworzyć ten kort jako broniąca tytułu mistrzyni. Po prostu jestem szczęśliwa, że tu jestem - dodała.

Dużo więcej o swojej emocjonalnej reakcji po mecz i łzach na korcie Iga Świątek mówiła w czasie konferencji prasowej.

Kiedy gra Iga Świątek z Karoliną Pliskovą? O której godzinie mecz w 2. rundzie Wimbledonu?

- Myślę, że cały proces otwarcia kortu i grania jako obrończyni tytułu jest na pewno bardzo emocjonalny. W zeszłym roku wydarzyło się tutaj prawdopodobnie najwspanialsza rzecz w mojej tenisowej karierze.Dzisiaj też to czułam. To była mieszanka różnych emocji, ale ogólnie jestem szczęśliwa, że wygrałam i mam kolejną szansę na grę na tym korcie - powiedziała Iga Świątek, która w 2. rundzie zagra z Czeszką Karoliną Pliskovą.

CO SIĘ DZIEJE Z IGĄ ŚWIĄTEK?!