Naomi Osaka skrytykowana przez żonę Djokovicia
O tym, co zrobiła Iga Świątek w meczu z Marie Bouzkovą, było naprawdę głośno. W jednej z wymian, gdy piłka była tak podkręcona, że po zagraniu Polki wracała na jej stronę, nasza zawodniczka energicznie podbiegła do siatki z uniesioną rakietą i dopiero w ostatniej chwili odsunęła się, by rywalka mogła choćby spróbować uderzyć piłkę – to jej się udało, ale oparła się przy tym o taśmę, przez co punkt przyznano Polce. Jednak Bouzkova zgłosiła do sędziego swoje uwagi i ten sprawdził na powtórkach, czy Świątek nie przeszkadzała Czeszce w zagraniu. Choć ostatecznie arbiter tego spotkania nie uznał winy Polki, to jednak wielu komentatorów i kibiców wyraziło niezadowolenie z jej zachowania. Jednak podczas tegorocznego Australian Open mówi się także dużo o zachowaniu Naomi Osaki.
Nawet sędzia nie wytrzymał. Świat obiegło to, co zrobiła Iga Świątek w Australian Open!
Podopieczna Tomasza Wiktorowskiego, a więc byłego trenera Igi Świątek, w 2. rundzie Australian Open 2026 rywalizowała z Soraną Cirsteą. Niżej notowana Rumunka mocno postawiła się Osace i uległa jej dopiero po trzech setach. W trakcie rozgrywki doszło do sytuacji, która również została szeroko skomentowała w środowisku tenisowym. Podczas gema serwisowego Cirstei, po tym, jak ta zmarnowała pierwsze podanie, Osaka dwukrotnie głośno krzyknęła „Come on!”. O ile takie zachowanie po punkcie nikogo nie dziwi, o tyle takie okrzyki przed drugim serwisem rywalki mogą być odbierane jako przeszkadzanie. Choć Rumunka zgłosiła swoje obiekcje do arbiter spotkania, to ta uznała, że Japonka przepisów nie przekroczyła. Z tą decyzją nie zgadza się m.in. żona Novaka Djokovicia.
Aryna Sabalenka jest przerażona przed następnym meczem. Wystosowała apel
Jelena Djoković odniosła się do tej sytuacji w mediach społecznościowych. – Hmm, jestem zaskoczona, że to nie jest nazywane przeszkadzaniem. Pomiędzy dwoma serwisami, gdy tłum bije brawo lub krzyczy, sędzia prosi, aby nie krzyczeć między serwisami, ponieważ przeszkadza to zawodniczce. Punkt nie jest skończony – napisała na Instagramie – Sorana spudłowała swój pierwszy serwis i skupia się na drugim, jest krótka przerwa. I oklaskiwanie kogoś za błąd przy pierwszym serwisie to brak szacunku. Jestem zaskoczona, że sędzia/Naomi uważali to za sprawiedliwe?! Czy były jakieś zmiany w regulaminie, które przeoczyłam? – dodała wyraźnie zdenerwowana żona Djokovicia.
Iga Świątek pracowała jako kelnerka! Kompletnie zaskoczyła klientów restauracji! WIDEO