- Maciej Ryszczuk, ceniony trener przygotowania fizycznego Igi Świątek, stał się kluczowym wsparciem także dla rewelacyjnego polskiego płotkarza Jakuba Szymańskiego.
- Szymański nie kryje, że bez Ryszczuka jego sportowe osiągnięcia byłyby niemożliwe, podkreślając jego unikalną wiedzę i rolę "ostoi" w zespole.
- Sprawdź, jak doświadczenie trenera Świątek inspiruje innych sportowców i dlaczego Szymański czerpie motywację z postawy liderki rankingu!
Maciej Ryszczuk, czyli człowiek od zadań specjalnych
Maciej Ryszczuk to postać, której wkład w sukcesy Igi Świątek jest nie do przecenienia. Uważany za jednego z najlepszych na świecie specjalistów od przygotowania motorycznego w tenisie, od lat dba o to, by była liderka rankingu WTA była w optymalnej formie fizycznej. Jego wiedza i profesjonalizm sprawiają, że wielu czołowych sportowców chciałoby mieć go w swoim sztabie.
Przeczytaj także: US Open. Serena Williams i Carlos Alcaraz wracają na kort?
Okazuje się jednak, że jego wsparcie nie ogranicza się wyłącznie do tenisa. Pod skrzydłami Ryszczuka znajduje się cała grupa utalentowanych zawodników. W przeszłości był to między innymi płotkarz Damian Czykier, a obecnie z jego rad korzysta tenisistka Katarzyna Kawa. Najbardziej regularną współpracę, obok Igi Świątek, trener nawiązał jednak z Jakubem Szymańskim, wschodzącą gwiazdą polskiej lekkoatletyki.
Szymański o Ryszczuku: "Ostoja, która patrzy na wszystko z boku"
Jakub Szymański nie ma wątpliwości, że bez wsparcia Ryszczuka osiąganie sukcesów na najwyższym poziomie byłoby znacznie trudniejsze. W rozmowie z nami podkreśla, jak wielowymiarowa jest jego rola w zespole.
- Maciek jest nieoceniony dla całej naszej grupy. Samą swoją postawą, tym, jakim jest człowiekiem i ile osiągnął – to w głowie się nie mieści - podkreśla Jakub Szymański.
Trener Świątek pomaga płotkarzowi nie tylko w kwestiach czysto fizycznych. Jego doświadczenie i spokój wnoszą do zespołu nową jakość, pozwalając dostrzec detale, które umykają samym zawodnikom.
- Wspomaga nas swoją sportową i intelektualną sylwetką, a także pomaga fizycznie, jeśli chodzi o plany i motorykę. Jest taką ostoją, która patrzy na wszystko z boku i potrafi dużo pozmieniać dla naszego dobra, zauważając rzeczy, których my nie widzimy - dodaje.
Zobacz też: Turniej WTA w Monterrey. Maja Chwalińska awansowała do ćwierćfinału debla
Szymański jest przekonany, że znalezienie w Polsce drugiego tak kompetentnego specjalisty graniczyłoby z cudem.
- Jestem pewien, że bez niego to wszystko by się nie udało. Bardzo ciężko znaleźć w Polsce człowieka tak pewnego swojej wiedzy - kwituje płotkarz.
Inspiracja płynie z kortu. Szymański podziwia Świątek
Wspólna praca z trenerem Ryszczukiem to nie jedyne, co łączy Szymańskiego z Igą Świątek. Lekkoatleta z uwagą śledzi karierę tenisistki i czerpie inspirację z jej postawy, zwłaszcza w trudniejszych momentach.
- Nie byłem na żywo na meczu Igi, ale oglądałem ten niedawny, w którym wygrała turniej rangi WTA 1000. Fajnie, bo też miała ostatnio gorszy okres, a teraz zwyciężyła i będzie szła do przodu. Takie momenty są potrzebne każdemu sportowcowi - przyznaje Szymański.
Płotkarz odniósł się również do medialnej krytyki, z jaką niekiedy spotyka się była liderka rankingu. Podobnie jak Świątek, która po jednym z turniejów publicznie odpowiedziała hejterom, Szymański uważa, że sportowcy mają prawo bronić się przed nieuzasadnionymi atakami.
- Słyszałem, że skomentowała hejt i wydaje mi się, że dobrze zrobiła. Czasem pojawiają się takie niekończące się opinie o zawodnikach, a prawda jest taka, że nie mamy od niej lepszej tenisistki, więc nie rozumiem, dlaczego ludzie nie wolą jej wesprzeć - podsumowuje lekkoatleta.