- Iga Świątek, po słabym występie w Miami Open, podjęła decyzję o zmianie trenera i zatrudniła Francisco Roiga.
- Polska tenisistka trenowała na Majorce z Rafaelem Nadalem, co było dla niej "prawdziwym przywilejem".
- Odkryj, jak Iga Świątek ocenia współpracę z nowym trenerem i co planuje na nadchodzący sezon na mączce!
Iga Świątek pierwszy mecz w turnieju WTA w Stuttgarcie rozegra w środę lub w czwartek, a jej rywalką będzie Laura Siegemund albo Wiktorija Tomowa. Za Polką kilka sesji treningowych na niemieckiej mączce. Była liderka rankingu WTA wzięła również udział w konferencji prasowej. Dziennikarze pytali ją oczywiście głównie o pracę z nowym trenerem Francisco Roigiem i treningi z Rafaelem Nadalem w jego akademii na Majorce.
Znany generał uderzył w Igę Świątek! "Jeżeli Polska cię potrzebuje, rzucasz wszystko"
- To było trochę jak zimny prysznic - tak Iga Świątek opisała bardzo słaby występ w Miami Open, po którym zwolniła Wima Fissette'a. - Czułam, że na pewno potrzebuję resetu. Miałam trochę czasu w Polsce, żeby to zrobić – poukładać sobie wszystko przed rozpoczęciem pracy na mączce - dodała.
Poniżej więcej wypowiedzi Igi Świątek z konferencji prasowej w Stuttgarcie.
O zmianie trenera i pracy z Francisco Roigiem
Proces zmiany trenerów jest dla mnie zawsze trochę trudny, bo w życiu zrobiłam to tylko dwa razy. Więc nie są to łatwe decyzje. Jestem naprawdę szczęśliwa, że zaczynam współpracę z Francisem. Szukałam kogoś z dobrym okiem, naprawdę technicznego, ale też osoby na tyle doświadczonej, żeby pomóc mi w różnych sytuacjach. Czuję, że Francisco prawdopodobnie przeszedł na tourze już wszystko.Na razie idzie naprawdę świetnie. To dopiero początek. Jeszcze się poznajemy. Jestem bardzo podekscytowana. Szczerze mówiąc, cały proces przebiegł dość szybko. Udało mi się dość szybko znaleźć nowego trenera, co jest pozytywne, bo kiedy robisz to w środku sezonu, miło mieć jakieś poczucie bezpieczeństwa. Dzięki temu mogłam już mieć nawet okres treningowy z Francisem na Majorce. Było naprawdę miło.
Czuję, że patrzymy na rzeczy podobnie. On bardzo szybko wyłapuje rzeczy, które robię źle, dzięki czemu mogę je od razu poprawiać, zamiast tkwić w złych schematach. Na razie na treningach widziałam sporo pozytywnych zmian. Oczywiście, jeśli przez kilka miesięcy robiło się coś nie tak, to nie obudzisz się następnego dnia i nagle wszystko będzie dobrze. Staram się dać sobie czas. Francis też mnie do tego zachęca. Dlatego moje oczekiwania są takie, żeby poprawiać się na korcie treningowym, potem może w meczach, ale naprawdę nie być dla siebie zbyt surową, nie oceniać zbyt szybko, tylko naprawdę przejść cały proces. Jak mówią ludzie – to nie jest sprint, to maraton. Chciałabym przyjechać na kolejne turnieje właśnie z takim podejściem.
O treningach na Majorce z Rafą Nadalem
Pomysł, żeby przyjechać do akademii, pojawił się jakieś dwa miesiące temu. Chciałam coś zmienić w swoich przygotowaniach przed sezonem na mączce, bo poprzedni sezon na mączce nie poszedł tak, jak planowałam. Chciałam pojechać na Majorkę, bo znałam tamte obiekty, znałam kort. Wiedziałam, że będę tam mogła solidnie popracować bez żadnych innych rozpraszaczy. Zapytałam, czy byłoby możliwe, żeby on przyjechał i może był jakąś inspiracją, a także żebym mogła usłyszeć od niego feedback. To był naprawdę przywilej mieć go na korcie. Szczerze mówiąc, nie miałam wielkich oczekiwań, bo wiem, że jest bardzo zajęty i ma mnóstwo rzeczy do zrobienia, zawsze prowadzi różne projekty. To prawdziwy przywilej. Byłam bardzo zaszczycona, że mógł tam być te kilka dni. Chciałam też poznać Francisco. Cieszę się, że byli tam w tym samym czasie, bo to dodało jeszcze więcej wartości całemu procesowi. Ale teraz będę kontynuować z Francisco. To on będzie osobą, która zajmie się całym procesem. Taki jest plan na teraz i na razie nie ma innych planów.