Iga Świątek szła przez turniej w Rzymie jak burza, ale w półfinałowym starciu z Eliną Switoliną zagrała słabiej i odpadła po porażce 4:6, 6:2, 2:6. Doświadczona Ukrainka potwierdziła wysoką formę, a Polka w ważnych momentach popełniła za dużo błędów. Pod wpływem świetnej defensywy rywalki wróciły stare grzeszki naszej gwiazdy - podejmowanie nadmiernego ryzyka i śpieszenie się z kończeniem akcji. To Swtolina zagra z Coco Gauff w finale.
WTA Rzym PREMIE: Ile zarobiła Iga Świątek? Nagrody pieniężne w Rzymie robią wrażenie!
Najlepsza polska tenisistka nie podbiła po raz czwarty Rzymu i jej kibice oraz ona sama z pewnością odczuwają duży niedosyt. Turniej w stolicy Włoch Iga Świątek może jednak zapisać do udanych. Po raz pierwszy od stycznia wygrała cztery mecze z rzędu. Zagrała wreszcie w półfinale dużej imprezy i pokonała w końcu rywalkę z Top-10 (Jessicę Pegulę).
Szokujące, co stało się z Igą Świątek! Bolesna prawda o niemocy Polki
Iga Świątek w piątek późnym popołudniem opublikowała post w mediach społecznościowych. Podzieliła się z fanami zdjęciami z pobytu w Rzymie i podsumowała swój występ na kortach Foro Italico. Podkreśliła, że choć porażka w półfinale to rozczarowanie, to jest to dla niej krok w dobrą stronę. społecznościowych.
"Wczorajszy mecz był wyzwaniem i oczywiście życzyłam sobie innego wyniku. Jednak naprawdę cieszyłam się występem tutaj i czuję, że moja gra staje się coraz lepsza dzięki całej pracy, jaką ostatnio wykonaliśmy. Rzym jest dla mnie zawsze wyjątkowy. Między tenisem, kibicami, a szczerze mówiąc – jedzeniem – już nie mogę się doczekać powrotu w przyszłym roku. Grazie!" - napisała Iga Świątek.
Przed Polką już teraz występ w Roland Garros, który wygrała cztery razy - w latach 2020, 2022, 2023 i 2024. Początek rywalizacji w Paryżu w niedzielę 24 maja.
