Tegoroczne Australian Open rozpoczęło się dla biało-czerwonych znakomicie – komplet sześciorga reprezentantów zameldował się w drugiej rundzie. Niestety, sito wielkoszlemowego turnieju okazało się bezlitosne. W grze o trofeum pozostała już tylko Iga Świątek. Szanse Polek oraz przyczyny odpadnięcia Huberta Hurkacza przeanalizował Marcin Matkowski, były znakomity deblista i półfinalista imprezy w Melbourne.
Druga runda okazała się barierą nie do przejścia dla Kamila Majchrzaka, Lindy Klimovicovej, Magdaleny Fręch, Magdy Linette oraz Huberta Hurkacza. O ile porażki niżej notowanych zawodników można było wkalkulować, o tyle odpadnięcie Hurkacza zabolało kibiców najbardziej.
Matkowski o odpadnięciu Hurkacza: Ten mecz mógłby być dla niego
Matkowski nie ukrywa, że liczył na więcej w wykonaniu najlepszego polskiego singlisty, zwłaszcza po jego świetnych występach w United Cup przeciwko Zverevowi i Fritzowi. W Melbourne jednak lepszy okazał się Ethan Quinn.
– Bardzo szkoda Huberta (...) Był faworytem. Jednak rywal gra ostatnio bardzo dobrze. Gdyby w drugim secie udało się Hubertowi wygrać, ten mecz mógłby być dla niego – ocenia Matkowski, zwracając uwagę na trudność odwracania losów meczu ze stanu 0:2 w setach. Mimo to, ekspert dostrzega pozytywy: – Jestem optymistą na najbliższą przyszłość. Po tak długiej przerwie Hubert prezentuje się naprawdę dobrze.
Hubert Hurkacz odpadł z Australian Open! Porażka z Ethanem Quinnem, ogromne rozczarowanie
Świątek faworytką do wygrania Australian Open?
Największe nadzieje wiążemy oczywiście z wiceliderką rankingu WTA. Iga Świątek w trzeciej rundzie zmierzy się z rozstawioną Rosjanką, Anną Kalinską. Czy poprzeczka zawieszona wyżej może sprawić Polce kłopoty? Marcin Matkowski nie ma wątpliwości co do rezultatu.
– Z Kalinską będzie trudniej wygrać niż z poprzednimi rywalkami, ale Iga sobie poradzi – stawia sprawę jasno. Ekspert zauważa, że choć w perspektywie majaczy potencjalny hit z Naomi Osaką, kluczem do sukcesu Świątek jest jej mentalność. – Jestem przekonany, że Iga myśli tylko o najbliższym meczu – podsumowuje Matkowski.
Uznany tenisista widzi w Polce faworytkę do końcowego triumfu. - Iga jest w gronie faworytek do wygrania całego turnieju. Z Kalinską będzie trudniej wygrać niż z poprzednimi rywalkami, ale Iga sobie poradzi. Nie będzie jej ławo z Naomi Osaką, jeśli się spotkają w kolejnej rundzie, ale teraz – jestem przekonany, że Iga myśli tylko o najbliższym meczu – zakończył Matkowski.
