Tak Iga Świątek skomentowała sukces Mai Chwalińskiej. Mówi o wielkiej zmianie

Tenisowy świat był mocno zdziwiony, że w finale Rolanda Garrosa był Włoch i była Polka, ale nie chodziło o Jannika Sinnera i Igę Świątek. Tym razem to Maja Chwalińska zachwyciła świat, docierając do paryskiego finału. Świątek oczywiście kibicowała bliskiej koleżance, w rozmowie z WP Sportowe Fakty opowiedziała o całym uznaniu dla sensacyjnej finalistce z Dąbrowy Górniczej.

Chwalińska, Świątek
Autor: Associated Press/East News, Brunner/Super Express/ East News

– To był niesamowity turniej dla Mai. W sumie taki zmieniający życie o 180 stopni - powiedziała Świątek w rozmowie z serwisem WP Sportowe Fakty. – Najbardziej można podziwiać to, jaką drogę przeszła. Piękna historia, która pokazuje, w jaki sposób można osiągnąć sukces w sporcie – dodała.

Liderka polskiego tenisa podkreśliła, że osiągnięcie Chwalińskiej wywołało u niej ogromną radość. – Wygrała z naprawdę super zawodniczkami i miała okazję przeżyć te wszystkie emocje, które towarzyszą uczestnikom na ostatnim etapie w Wielkim Szlemie. Bo jest to coś zupełnie innego niż w pozostałych turniejach.

ZOBACZ TEŻ: Afera! Doradca Karola Nawrockiego wkurzył się ws. pieniędzy dla Mai Chwalińskiej! "Przykład patologii"

Choć oglądała występy Chwalińskiej przez cały turniej na kortach Rolanda Garrosa, to... finałowego spotkania już nie zobaczyła. – Oglądałam każdy mecz poza finałem, bo wtedy już wróciłam do treningów – wytłumaczyła.

MAJA CHWALIŃSKA O SZALEŃSTWIE PO FINALE ROLANDA GARROSA | CO Z DZIKĄ KARTĄ NA WIMBLEDONIE?

Kibice tenisa z niecierpliwością czekali na "mały cud", bo tak można było jeszcze niedawno określić "dziką kartę" dla Chwalińskiej. W kolejce przed Polką ustawiło się wiele nazwisk, chociażby legendarna Serena Williams, siedmikrotna mistrzyni Wimbledonu. Maja w Londynie potrafiła na razie dotrzeć tylko do 2. rundy. Wiele wskazywało na to, że – tak jak w przypadku French Open – Chwalińska będzie musiała zagrać w kwalifikacjach. Na szczęście Chwalińska otrzymała od organizatorów Wimbledonu "dziką kartę".

– Wiem, ile Maja przeszła, więc cieszę się, że odmieniła swoje życie tym, co wypracowała w Paryżu – stwierdziła Świątek, która z kolei będzie w tym roku bronić tytułu zdobytego na Wimbledonie przed rokiem.

Początek turnieju na kortach All England Clubu 29 czerwca, finał 12 lipca. Wszystko wskazuje na to, że we wtorek poznamy wszystkich właścicieli "dzikich kart".

QUIZ: Rozpoznasz te tenisistki? Tylko najlepsi zgarną komplet punktów!
Pytanie 1 z 35
Tenisistka na tym zdjęciu to...
Aryna Sabalenka