Magdalena Fręch w rankingu zajmuje 60. miejsce, więc do turnieju głównego musiała się przebijać przez kwalifikacje. W ich ostatniej rundzie niespodziewanie przegrała z 41-letnią Rosjanką Wierą Zwonariową, ale skorzystała na wycofaniu się kilku zawodniczek i do zawodów dostała się jako tzw. szczęśliwa przegrana.
Mecz Magdy Fręch z Ludmiłą Samsonową rozgrywany był w ciężkich warunkach, przy silnym wietrze. Nie stał na wysokim poziomie, a obie panie popełniały dużo błędów. Niezwykle zacięty był trzeci set. Pierwsza przełamanie uzyskała Fręch, ale rywalka wyrównała na 3:3. W gemie dziesiątym przy własnym serwisie 28-letnia Łodzianka broniła natomiast piłki meczowej. Wyszła z opresji i ostatecznie potrzebny był tie-break. W nim Samsonowa miała dwa kolejne meczbole, w tym jeden serwując. Ponownie jednak nie zamknęła spotkania. Jak należy to robić, pokazała jej Fręch, która od stanu 6-7 zdobyła trzy punkty z rzędu. Na koniec Rosjanka popełniła fatalny błąd, zagrywając w prostej sytuacji w siatkę. Mecz trwał prawie trzy godziny.
Iga Świątek zachwyciła na imprezie w Katarze! Zjawiskowa kreacja! [ZDJĘCIA]
Jeszcze w niedzielę na korcie pojawi się Magda Linette, którą czeka mecz z Brytyjką Sonay Kartal. Od drugiej rundy do rywalizacji przystąpi wiceliderka światowego rankingu Iga Świątek. Triumfatorka tego turnieju w latach 2022-24 zmierzy się z Indonezyjką Janice Tjen lub Brazylijką Beatriz Haddad Maią. Świątek pierwszy mecz zagra we wtorek.
Wynik 1. rundy WTA Doha: Magdalena Fręch (Polska) - Ludmiła Samsonowa (Rosja, 13) 6:3, 4:6, 7:6 (9-7).
