- Kacper Tomasiak zdobywa brązowy medal na dużej skoczni, co jest jego drugim podium na tych igrzyskach.
- Prezes PZN Adam Małysz jest w szoku i podkreśla historyczny charakter sukcesu młodego skoczka.
- Ten dzień był również ostatnim indywidualnym startem olimpijskim Kamila Stocha, co symbolicznie przekazuje pałeczkę nowemu pokoleniu.
- Chcesz dowiedzieć się więcej o emocjach i szczegółach tego historycznego konkursu? Przeczytaj cały artykuł!
Adam Małysz w szoku. "Chłopak pisze historię!"
Radość w polskim obozie po prostu eksplodowała. Adam Małysz, który z bliska obserwował zmagania, nie był w stanie ukryć gigantycznych emocji. Jego reakcja mówi wszystko o skali tego sukcesu.
– Jestem po prostu w szoku, dzisiaj to się chyba z trenerem opiję! – wypalił na antenie Eurosportu Adam Małysz. Prezes PZN przyznał, że już piątkowe skoki i trzecie miejsce w serii próbnej dawały nadzieję na świetny wynik. – Chłopak pisze historię, brak mi słów. Jechaliśmy tu nie jako faworyci, a zdobyliśmy dwa medale – podkreślał legendarny skoczek.
Przeczytaj także: Kacper Tomasiak na gorąco po drugim medalu olimpijskim. Szczere słowa o stresie. Niesamowite!
Małysz zwrócił również uwagę na to, jak ten sukces może wpłynąć na przyszłość młodego zawodnika. Zdobycie dwóch medali na jednej imprezie to ogromny kapitał mentalny i sportowy. – Teraz będzie mu znacznie łatwiej. Będzie podchodził do wszystkiego już jako dwukrotny medalista olimpijski – analizował prezes.
Historyczny konkurs w Predazzo
Kacper Tomasiak w sobotę potwierdził, że jest w życiowej formie. Oddał dwa równe, dalekie skoki, które zapewniły mu miejsce na podium. Polak przegrał jedynie z fenomenalnym Słoweńcem Domenem Prevcem i Japończykiem Renem Nikaido. To 26. medal olimpijski w historii startów polskich sportowców na zimowych igrzyskach i już 12. krążek wywalczony w skokach narciarskich.
Zobacz też: Kacper Tomasiak i jego posługa w kościele. Ksiądz poruszony: „Modliliśmy się o naszego ministranta”
Konkurs w Predazzo miał jednak również wymiar symboliczny. Oprócz Tomasiaka, na starcie stanęli Paweł Wąsek, który zajął dobre, 14. miejsce, oraz Kamil Stoch. Dla trzykrotnego mistrza olimpijskiego był to ostatni indywidualny występ na igrzyskach. Legenda polskiego sportu zakończyła zmagania na 21. pozycji, symbolicznie przekazując pałeczkę nowemu pokoleniu, na czele którego stoi teraz Kacper Tomasiak.