- Aleksandra Król-Walas powalczy o medal w finale slalomu giganta równoległego
- Polska snowboardzistka świetnie zaprezentowała się w porannych kwalifikacjach
- Piąta pozycja ze sporym zapasem pozwala wierzyć w walkę o medal IO 2026
IO 2026: Aleksandra Król-Walas walczy o medal
Niedzielny poranek na stoku w Livigno przyniósł dobre wieści dla polskich kibiców. Aleksandra Król-Walas, jedna z naszych największych nadziei na sukces we Włoszech, pewnie przebrnęła przez sito eliminacji w snowboardowym slalomie gigancie równoległym. Walka o strefę medalową rozpocznie się już po południu.
Polska snowboardzistka potwierdziła, że jej sukcesy z ostatnich lat – w tym dwa brązowe medale mistrzostw świata (2023, 2025) – nie były dziełem przypadku. Król-Walas zaprezentowała równą i szybką jazdę, kończąc kwalifikacje z łącznym czasem 1.33,18, co dało jej piątą lokatę. To doskonała pozycja wyjściowa przed fazą pucharową.
Afera z Polską po ceremonii otwarcia IO 2026! Rzecznik rządu Tuska atakuje, prezes PKOl reaguje
Legendarna Ester Ledecka nie dała nikomu szans
Klasą dla siebie była legendarna Ester Ledecka. Dwukrotna mistrzyni olimpijska nie dała rywalkom żadnych złudzeń, wykręcając najlepsze czasy w obu przejazdach. Jej łączny wynik to imponujące 1.30,79.
Czeszki zdominowały czołówkę, bowiem druga była rodaczka Ledeckiej, Zuzana Maderova (1.31,48). Trzeci czas uzyskała Japonka Tsubaki Miki (1.32,87).
Niestety, do najlepszej szesnastki nie udało się przebić drugiej z Biało-Czerwonych. Maria Bukowska-Chyc zakończyła rywalizację na etapie kwalifikacji. Polka uzyskała czas 1.39,17, co pozwoliło jej na zajęcie 27. miejsca w stawce 32 zawodniczek.
Aleksandra Król-Walas powalczy o medal IO. Kiedy start?
Teraz przed zawodniczkami chwila przerwy i regeneracji. Prawdziwe emocje rozpoczną się o godzinie 13:00, kiedy to ruszą wyścigi 1/8 finału. Od tego momentu każdy błąd może kosztować odpadnięcie z turnieju, a rywalizacja toczyć się będzie w bezlitosnym systemie pucharowym (przegrywający odpada).
Aleksandra Król-Walas stoi przed ogromną szansą. Piąty wynik kwalifikacji oznacza, że w pierwszej rundzie pucharowej trafi na teoretycznie słabszą rywalkę, co otwiera drogę do ćwierćfinału.