- Ceny hoteli w Mediolanie i Cortina d'Ampezzo szybują w górę przed Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi 2026.
- W Mediolanie noclegi drożeją o ponad 90%, a w Cortina d'Ampezzo nawet o 195%, co czyni igrzyska imprezą dla zamożnych.
- Sprawdź, ile naprawdę zapłacisz za pokój i dlaczego tak wielu kibiców może zostać w domu.
Mediolan bez litości dla portfeli kibiców
Stolica Lombardii, która będzie jednym z głównych gospodarzy igrzysk, już teraz pokazuje, że tanio nie będzie. Analiza rynku nie pozostawia złudzeń – to będzie prawdziwa rzeź dla kieszeni turystów.
- Nawet o ponad 90 procent wzrosły ceny noclegów w Mediolanie w czasie igrzysk olimpijskich - odnotowała włoska firma szkoleniowo-doradcza Albergatore Pro.
Przeczytaj także: O której godzinie skoki na igrzyskach? Plan konkursów, treningi do zobaczenia na żywo
W praktyce oznacza to, że średnia cena za pokój dwuosobowy w tym okresie to aż 299 euro, co stanowi wzrost o 92 procent w porównaniu do średniej rocznej. Co ciekawe, nawet podczas tak wielkich wydarzeń jak Tydzień Mody, średnia cena za nocleg w lutym wynosiła 192 euro. Igrzyska przebiły wszystko. Za pokój jednoosobowy trzeba przygotować się na wydatek ponad 200 euro. A to nie koniec, bo do każdej doby należy doliczyć jeszcze podatek turystyczny w wysokości od 4 do 10 euro. Mimo astronomicznych stawek, już teraz zarezerwowano 75 procent miejsc, co tylko napędza spiralę drożyzny.
„Królowa Dolomitów” tylko dla bogaczy?
Jeśli myślicie, że w Mediolanie jest drogo, to Cortina d’Ampezzo, nazywana „Królową Dolomitów”, przebija wszystko. Ten luksusowy ośrodek narciarski, który również będzie gościł olimpijczyków, od zawsze słynął z wysokich cen. Jednak na czas igrzysk hotelarze postanowili pójść na całość.
Federacja konsumentów poinformowała, że w czasie igrzysk ceny w tamtejszych hotelach wzrosły nawet o 195 procent.
Zobacz też: Natalia Maliszewska chce odczarować igrzyska. Polka mówi wprost o dramacie i celu
W tym ekskluzywnym kurorcie ceny za pokój rzadko kiedy spadają poniżej 400 euro za noc, a w okresie olimpijskim mogą być jeszcze wyższe.
Organizatorzy spodziewają się, że w lutym do samego Mediolanu przyjedzie o około 400 tysięcy turystów więcej niż zazwyczaj. Dla hotelarzy to prawdziwe żniwa, ale dla zwykłych kibiców – bolesne zderzenie z rzeczywistością. Igrzyska 2026 zapowiadają się jako impreza dla najzamożniejszych.