- Czy Karol Nawrocki został pominięty przez komentatorów TVP Sport podczas ceremonii otwarcia IO?
- Po wybuchu afery w sieci sprawa nabrała poważnych rozmiarów
- Głos w rozmowie z portalem SportoweFakty.wp.pl zabrał szef TVP Sport Jakub Kwiatkowski
Burza medialna po ceremonii otwarcia igrzysk w Mediolanie nie cichnie. Widzowie i internauci zarzucili Telewizji Polskiej celowe pominięcie informacji o obecności prezydenta Karola Nawrockiego na trybunach, podczas gdy powitano ministra sportu. W obliczu krytyki głos zabrał dyrektor TVP Sport, Jakub Kwiatkowski, odpierając zarzuty o polityczną motywację.
Kontrowersje wybuchły, gdy podczas transmisji z parady narodów komentatorzy wspomnieli o ministrze Jakubie Rudnickim jako przedstawicielu rządu, zapominając o głowie państwa, która również znajdowała się na stadionie San Siro. W sieci natychmiast pojawiły się sugestie, że było to działanie celowe, podyktowane niechęcią stacji do prezydenta.
Szef TVP Sport tłumaczy się z afery: "Rozmawiałem z komentatorami"
W rozmowie z portalem SportoweFakty.wp.pl Jakub Kwiatkowski odniósł się do zamieszania. Dyrektor TVP Sport przyznał, że choć sam nie śledził transmisji na żywo, wyjaśnił sprawę ze swoimi pracownikami. Jego zdaniem, oskarżenia o cenzurę są bezpodstawne.
– Nie oglądałem transmisji, ale rozmawiałem z komentatorami. Nie ma żadnego odgórnego zakazu pomijania tego czy innego polityka – zapewnił Kwiatkowski.
Karol Nawrocki był wspomniany podczas zawodów łyżwiarstwa figurowego!
Na obronę stacji szef TVP Sport przytoczył fakt, że nazwisko prezydenta nie zostało całkowicie wygumkowane z anteny tego dnia. Według Kwiatkowskiego, informacja o obecności Karola Nawrockiego we Włoszech została przekazana widzom przy okazji innej dyscypliny.
– Zresztą w transmisji łyżwiarstwa figurowego Przemysław Babiarz wspomniał o obecności Karola Nawrockiego na miejscu – dodał dyrektor w wywiadzie dla WP SportoweFakty.