- Kamila Sellier uległa strasznemu wypadkowi w short tracku
- Polka rywalizowała na dystansie 1500 metrów. Rywalka trafiła ją łyżwą w twarz
- Sytuacja wyglądała dramatycznie, a Polka opublikowała pierwszy komunikat ze szpitala
Kamila Sellier pokazała zdjęcie ze szpitala!
To były prawdziwe chwile grozy podczas igrzysk olimpijskich w Mediolanie. Kamila Sellier, startująca w ćwierćfinale short tracku na 1500 metrów, uległa makabrycznemu wypadkowi, po którym trafiła prosto na stół operacyjny. Dziś rano zawodniczka po raz pierwszy odezwała się do kibiców, publikując w sieci uspokajające zdjęcie.
Wypadek miał miejsce w połowie wyścigu. Na lodzie wylądowały nagle trzy zawodniczki, a płoza od łyżwy Amerykanki Kristen Santos-Griswold z impetem trafiła w twarz reprezentantki Polski. Sytuacja wyglądała przerażająco, a Sellier musiała opuścić tor na noszach. Największy niepokój budził stan jej oka.
Na szczęście, najgorsze obawy na ten moment się nie potwierdzają. Kamila Sellier opublikowała na Instagramie swoje zdjęcie ze szpitalnego łóżka. Mimo trudnej sytuacji, na jej twarzy gościł uśmiech, a palce dłoni złożyła w symboliczny znak serduszka.
– Wiem, że to zdjęcie kiedyś mi przypomni, że jestem silniejsza niż mi się wydaje. Dziękuję za wszystkie słowa wsparcia i daję znać, że mam się całkiem dobrze – napisała waleczna panczenistka.
Kamila Sellier przeszła już operację po wypadku na IO
Więcej medycznych szczegółów zdradził na antenie Eurosportu Konrad Niedźwiecki, szef Polskiej Misji Olimpijskiej oraz dyrektor sportowy Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego. Jak przyznał, to jeszcze nie koniec szpitalnych perypetii naszej reprezentantki, ale rokowania są optymistyczne.
Zawodniczka przeszła operację, podczas której naruszona kość twarzoczaszki została poskładana, a rany dokładnie oczyszczone. Sellier wstała mocno opuchnięta i – co zrozumiałe – nie mogła w nocy spać spokojnie. Obecnie czekają ją kolejne badania sprawdzające ruchomość gałki ocznej.