- Kacper Tomasiak zdobył srebrny medal w skokach narciarskich na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich, co jest pierwszym krążkiem dla Polski.
- Wybitny gimnastyk Leszek Blanik z entuzjazmem skomentował ten sukces, podkreślając, że 19-latek wytrzymał ogromną presję.
- Srebro Tomasiaka to 24. medal w historii startów Polaków na zimowych igrzyskach i 11. w skokach narciarskich.
- Jakie są dalsze perspektywy dla polskiej reprezentacji na igrzyskach i czy Kacper Tomasiak ma szansę na kolejne medale?
Sukces Kacpra Tomasiaka to historyczny moment dla polskiego sportu. Srebro wywalczone we Włoszech jest 24. medalem w historii startów Polaków na zimowych igrzyskach i jednocześnie 11. krążkiem zdobytym w skokach narciarskich. Konkurs wygrał Niemiec Philipp Raimund, a na najniższym stopniu podium stanęli ex aequo Ren Nikaido z Japonii i Szwajcar Gregor Deschwanden.
Leszek Blanik: "Wytrzymał ogromną presję"
Osiągnięcie młodego skoczka wywołało wielkie poruszenie w całym środowisku sportowym. Głos w sprawie zabrał Leszek Blanik – wybitny gimnastyk, prezes Polskiego Związku Gimnastycznego oraz AZS AWFiS Gdańsk. Jego reakcja była niezwykle emocjonalna.
- Rewelacja. Szczerze mówiąc, zatrzymałem się nawet w samochodzie, żeby obejrzeć skok do końca — później oglądaliśmy transmisję także w naszej hali gimnastycznej. Dziewiętnastoletni zawodnik wytrzymał ogromną presję. Widać było jego moc na wybiciu i koncentrację, zwłaszcza gdy rywale z dalszych miejsc skakali coraz dalej. To fantastyczny sukces — serdecznie gratuluję - powiedział Leszek Blanik.
Przeczytaj także: Kacper Tomasiak i jego posługa w kościele. Ksiądz poruszony: „Modliliśmy się o naszego ministranta”
Mistrz olimpijski podkreślił również, jak ważny jest ten wynik dla całego systemu szkolenia w Polsce. Jego zdaniem to dowód na to, że praca u podstaw przynosi wymierne korzyści.
- Gratuluję także osobom odpowiedzialnym za rozwój tej dyscypliny w Polsce. Takie osiągnięcia pokazują, że system szkolenia przynosi efekty i daje szansę młodym zawodnikom na walkę o najwyższe cele - dodał.
Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Co dalej?
Srebrny medal Kacpra Tomasiaka rozbudził nadzieje kibiców na kolejne sukcesy podczas igrzysk. Leszek Blanik studzi jednak emocje i radzi, by do kolejnych startów podchodzić ze spokojem, co może przynieść jeszcze lepsze rezultaty.
- Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Myślę, że reprezentacja już osiągnęła więcej, niż wielu się spodziewało, ale wyniki otwierają perspektywę walki o kolejne medale. Trzeba podejść do tego spokojnie — wtedy sukces może smakować jeszcze lepiej - ocenił.
Zobacz też: Syn Justyny Kowalczyk robi furorę na Igrzyskach Olimpijskich 2026. Rozczulające zdjęcia są hitem sieci
Kolejna szansa na medal już dziś. O godzinie 18:45 odbędzie się konkurs drużyn mieszanych na skoczni HS-109, w którym Polacy również mają nadzieję na dobry występ.