Medalowe szanse Polski na IO. Największe nadzieje, sylwetki, kiedy starty

2026-02-06 15:14

Czy z ziemi włoskiej do Polski wrócą olimpijskie medale? W piątkowy wieczór (6 lutego) wielka ceremonia otwarcia igrzysk olimpijskich Mediolan-Cortina 2026, ale oko trzeba będzie mieć na wiele więcej miejsc na mapie Italii. Do nich zaproszą nas medalowe szanse. A ile ich jest? Wyróżniamy pięć, tym razem pomijając skoczków i legendarne Predazzo.

Olimpiada zimowa 2026

i

Autor: AP, SHUTTERSTOCK, INSTAGRAM, MAREK KUDELSKI

Medale w łyżwiarstwie szybkim? 

Damian Żurek

11 lutego (środa) 18:30 – łyżwiarstwo szybkie – 1000 metrów mężczyzn, finał.

14 lutego (sobota), godz. 17:00 – łyżwiarstwo szybkie – 500 metrów mężczyzn, finał.

Dawno nie mieliśmy panczenisty tak regularnie meldującego się na pudle. Damian Żurek Specjalizuje się w sprintach. Na 500 i 1000 metrów. Na obu tych dystansach zajął drugie miejsca w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. W obu też wystartuje podczas igrzysk. Żurek sprawia, że dawno Polacy czuli się tak mocni przed olimpijskimi startami.

Kilka tygodni temu postraszył bezpośrednich rywali do medalu. Wygrał w zawodach Pucharu Świata w Inzell na dystansie 500 metrów, osiągając przy okazji rekord toru.

ZOBACZ TEŻ: Igrzyska 2026: Znamy nagrody dla Polaków. Złoty medalista wypcha portfel, ale forsa to nie koniec!

Kaja Ziomek-Nogal

Start: 15 lutego (niedziela), godz. 17:00 – łyżwiarstwo szybkie – 500 metrów kobiet.

Kaja Ziomek-Nogal to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich łyżwiarek szybkich specjalizujących się w biegach sprinterskich, zwłaszcza na dystansie 500 metrów. Lubinianka regularnie reprezentuje Polskę na najważniejszych imprezach międzynarodowych, w tym na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich – olimpijską karierę rozpoczęła w Pjongczangu (2018), była cztery lata temu w Pekinie.

W sezonie 2025/2026 zdobyła tytuł mistrzyni Europy na 500 m, a w Pucharze Świata plasowała się wielokrotnie w czołówce, stając na podium aż kilka razy. Ziomek-Nogal ma również na koncie medale mistrzostw świata w sprincie drużynowym. Jej powrót do rywalizacji po przerwie macierzyńskiej z pewnością jest inspirujący. Od razu dodajmy: łyżwiarze o medal będą ścigać się w Mediolanie.

A mamy jeszcze w zanadrzu dwa nazwiska, których polskie łyżwiarstwo szybkie musi użyć podczas tych igrzysk.

ZOBACZ TEŻ: Igrzyska Olimpijskie 2026: Plan startów. Harmonogram ZIO Mediolan-Cortina 2026 [WSZYSTKIE DYSCYPLINY]

Władimir Semirunnij

Start: 13 lutego (piątek), 16:00 – Łyżwiarstwo szybkie – 10 000 metrów mężczyzn.

Urodzony w Rosji panczenista, po wybuchu wojny w Ukrainie, wybrał Polskę jako swoją nową ojczyznę, szybko stał się gwiazdą światowego formatu. Dziś jest liderem polskiej drużyny i jedną z największych nadziei na medal podczas igrzysk. Trafił do Klubu Sportowego Pilica Tomaszów Mazowiecki (tam, gdzie trenuje również urodzony w Tomaszowie Damian Żurek). Trenuje pod okiem cenionego szkoleniowca Pawła Abratkiewicza. Kluczowym momentem był sierpień 2025 roku, kiedy to oficjalnie otrzymał polskie obywatelstwo, co otworzyło mu drogę do reprezentowania biało-czerwonych barw na najważniejszych imprezach, w tym na igrzyskach olimpijskich. W zeszłym roku podczas MŚ w Hamar wywalczył wicemistrzostwo na 10 000 m oraz brązowy medal na dwa razy krótszym dystansie.

ZOBACZ TEŻ: Legenda wierzy w trzy medale olimpijskie. W Mediolanie będzie mieć ważną rolę

Zakład z Adamem Małyszem

Maryna Gąsienica-Daniel

15 lutego 2026 (niedziela), 10.00 – slalom gigant kobiet – 1. przejazd.

Spośród wszystkich wymienionych daje się jej najmniejsze szanse na medal, ale zakład z Adamem Małyszem musi ją mocno motywować. Prezes PZN ma zgolić wąsy, jeśli Maryna Gąsienica-Daniel zdobędzie medal w Cortinie. Tutaj piszemy z przymrużeniem oka, bo nie ma wątpliwości, że medal to jej największe marzenie, a całkiem niedawno była blisko podium w slalomie, dwukrotnie zajmując 5. miejsce.

Maryna startowała w trzech poprzednich igrzyskach olimpijskich (Soczi 2014, Pjongczang 2018 i Pekin 2022), gdzie jej najlepszym wynikiem było 8. miejsce w slalomie gigancie w Pekinie. W ostatnich latach regularnie plasuje się w czołówce zawodów Pucharu Świata, osiągając wysokie lokaty tuż za podium i potwierdzając, że jest jedną z najlepszych polskich alpejek. 

Medal w Livigno?

Aleksandra Król-Walas

Start: 8 lutego (niedziela), 13:00 – slalom gigant równoległy kobiet.

Na swoim koncie ma dwa brązowe medale MŚ zdobyte w slalomie gigancie równoległym na imprezach w Bakuriani 2023 i Engadynie 2025. To z pewnością najważniejsze osiągnięcia w historii polskiego snowboardu. Król-Walas zdobywała medale i podia w zawodach Pucharu Świata, w tym zwycięstwa i wysokie miejsca w klasyfikacji sezonu, co świadczy o jej regularności i wysokiej formie.

Startowała już w trzech edycjach Zimowych Igrzysk Olimpijskich (Sochi 2014, PyeongChang 2018, Pekin 2022), w których za każdym razem rywalizowała z najlepszymi snowboardzistkami świata, a w Pekinie zajęła mocne 8. miejsce.

Transmisje z igrzysk olimpijskich Mediolan Cortina w Eurosporcie i HBO Max!