Olimpijski attaché na igrzyska Mediolan-Cortina 2026
Sam ma olimpijskie doświadczenie i medal w dorobku: srebro z 1980 roku. We Włoszech będzie dzielił się doświadczeniem i zbieranymi przez dekady kontaktami. Lang ma głównie wspierać sportowców od strony organizacyjnej i reprezentować Polskę na forum międzynarodowym. – A medal to będzie taka wisienka na torcie, bo my tak się nastawiamy na medale, a nie patrzymy jak, co po drodze, prawda? Więc kibicujmy, cieszmy się tym – namawia nas Czesław Lang.
ZOBACZ TEŻ: O której dzisiaj skoki? Polacy będą skakać na olimpijskiej skoczni w Predazzo
Olimpijski attaché nie ukrywa jednak, że na mocno liczy na medalową zdobycz. – Myślę, że może dwa, może trzy krążki uda się też zdobyć. Liczę na to, co będzie chyba najpiękniejsze, czyli walka i piękna postawa Polaków we wszystkich tych dyscyplinach, w których będą startowali – dodaje. Lang liczy też na olimpijskie niespodzianki. – Często faworyt, który wygrywa wszystko, ma rekord i tak dalej, staje na olimpiijskim starcie i ponosi klęskę. Może wygra ktoś nieznany i powtórzy się historia Wojtka Fortuny – wyznał z nadzieją w głosie.
Jaki sport z katalogu zimowych dyscyplin olimpijskich najbardziej przypomina mu jego kolarstwo? Po chwili dyskusji pada hasło: łyżwiarstwo szybkie: – Oczywiście tak, to są bardzo pokrewne dyscypliny. Latem łyżwiarze jeżdżą na rowerach, zimą my jako kolarze, kiedy się nie wyjeżdżało do ciepłych krajów, trenowaliśmy na łyżwach. Graliśmy nawet w hokeja. Naprawdę dużo jeździliśmy na łyżwach, także podobne partie mięśni pracują – wyjaśnił Lang, który zapowiada sporą aktywność podczas igrzysk.
ZOBACZ TEŻ: Miss igrzysk 2026 już znamy! Najpiękniejsza łyżwiarka świata powalczy o złoto [ZDJĘCIA]