- Władimir Semirunnij wraca do Polski ze srebrnym medalem IO
- Polski łyżwiarz szybki odniósł niesamowity sukces, a na miejscu wspierała go jego ukochana
- Ich historia miłości jest po prostu niesamowita! Semirunnij prosił o zgodę na randkę swojego przyjaciela
Niesamowity sukces Władimira Semirunnija. Wspierała go ukochana
Władimir Semirunnij został wicemistrzem olimpijskim! Piątek, 13 lutego 2026 roku, na zawsze zapisze się w historii polskiego łyżwiarstwa. Choć na lodzie walczył sam, w Mediolanie mógł liczyć na wyjątkowe wsparcie. Na trybunach zasiadła jego ukochana, Klaudia Bielas, która przyleciała do Włoch specjalnie po to, by być przy nim w tej najważniejszej chwili.
23-latek, który przebojem wdarł się do światowej czołówki, rzadko mówi o życiu prywatnym. Na jego profilach w mediach społecznościowych próżno szukać wspólnych zdjęć, bo zawodnik dba o swoją prywatność. Wiadomo jednak, że za jego spokojem i sukcesami stoi Klaudia.
Klaudia Bielas, która również jest łyżwiarką, doskonale rozumie specyfikę tego sportu. Jej obecność w Mediolanie była dla Semirunnija kluczowa. Partnerka pomaga mu nie tylko w zachowaniu spokoju przed startami, ale również w codziennym życiu – to ona wspiera go w nauce języka polskiego. Piątkowy finał był dla niej jednak ogromnym wyzwaniem nerwowym.
– To trzeba po prostu przeżyć, żeby poczuć te wszystkie emocje i atmosferę. Od początku do końca był ogromny stres. Do ostatniej pary wszyscy siedzieliśmy jak na szpilkach – relacjonowała na gorąco Klaudia Bielas.
Semirunnij prosił o zgodę na randkę swojego przyjaciela!
Historia ich poznania brzmi jak gotowy scenariusz filmowy. Wszystko zaczęło się od przyjaźni Władimira z bratem Klaudii. – Poznaliśmy się tak ogólnie pierwszy raz, spotkaliśmy na tym jak Klaudia odbierała mnie i jej brata z pociągu, bo tam nie mieliśmy jak dojechać do domu – opowiadał Semirunnij.
Reakcja łyżwiarza była natychmiastowa. – I po prostu patrzę: "Ooo. To twoja siostra?" – wspominał w materiale wideo dla PZŁS. Władimir żartuje, że musiał uzyskać specjalną zgodę od przyjaciela. Dostał od niego "pozwolenie" na randkowanie z siostrą, ponieważ – jak stwierdził brat Klaudii – Semirunnij jest "takim dobrym chłopakiem".
Uczucie rozkwitło, gdy oboje przebywali na wakacjach w różnych miejscach. – Spisaliśmy się, bardzo mi się spodobało, że naprawdę fajnie idzie rozmowa i umówiliśmy się tak, że spotkanie może być w restauracji – wspomina wicemistrz olimpijski.