Pierwsze słowa po wielkim pechu na igrzyskach. Damian Żurek zapowiada formę życia w sobotnim biegu

2026-02-11 21:48

Otarł się o medal. Damian Żurek mógł już świętować olimpijski sukces po biegu na 1000 metrów. Polski panczenista zajął jednak 4. miejsce. – Od razu wszyscy mnie pocieszyli i powiedzieli, że to jest dobry prognostyk na nadchodzący bieg na 500 metrów, więc ze spokojem patrzymy w przyszłość – mówił z pewnością siebie w głosie Damian Żurek. Ta kolejna wielka szansa na medal już w sobotę.

Damian Żurek

i

Autor: Matthias Schrader/ Associated Press

Mimo że ten środowy start nie przyniósł Żurkowi olimpijskiego krążka, to o tym występie powiedział sporo dobrego. – Niemalże idealny bieg, oprócz prostej krzyżówkowej, gdzie miałem zbyt dużą prędkość. Brakowało mi tej drugiej osoby, żeby się pościgać. Gdybym jechał w parze z Jenningiem De Boo (srebrnym medalistą) albo z Jordanem Stolzem (mistrzem olimpijskim), byłoby mi lepiej, a tak musiałem jedno odbicie odpuścić, żeby się nie zderzyć płozami z rywalem przy zmianie toru, a to było na wejściu w wiraż. Biorę to na klatę – powiedział Żurek.

ZOBACZ TEŻ: Wielki dramat Polaka na igrzyskach. Wszystko przez Austriaka, amatorskie zachowanie

Jordan Stolz zgarnął złoto, ale pobił też rekord olimpijski. Uzyskał czas 1:06.28. Jenning de Boo – czas 1:06.78, brąz wywalczył Chińczyk Zhongyan Ning, który uzyskał 1:07.34. Czas Żurka to 1:07.41. – Miałem ciemno przed oczami, chwilę mi zajęło zanim zobaczyłem moje miejsce, przez moment było trochę takiej złości i smutku, po czym podjechałem do trenerów i do całej mojej ekipy. Od razu wszyscy mnie pocieszyli i powiedzieli, że to jest dobry prognostyk na nadchodzące 500 metrów, więc ze spokojem patrzymy w przyszłość – wyznał Żurek.

W tym sezonie na półkilometrowym dystansie czuje się doskonale. Był drugi w klasyfikacji generalnej. Jeszcze przed ściganiem się na 1000 metrów wiedział, że najbliższa sobota będzie dla niego najważniejszym dniem tych igrzysk. – Mam olimpijską formę i wiem, że jestem w najwyższej dyspozycji w tym sezonie i w ogóle w karierze. Wszystkie parametry to pokazują. Na treningach czuję się świetnie, na siłowni również, przede wszystkim mentalnie. Pracowałem cały rok nad swoim przygotowaniem mentalnym – podkreślał polski panczenista.

ZOBACZ TEŻ: Igrzyska 2026: Dramat Damiana Żurka na 1000 m! 0,07 sekundy do medalu

Musiało też paść pytanie, które otrzymuje każdy olimpijczyk zajmujący czwarte miejsce w zawodach. Czy to pozycja najgorsza dla sportowca? – Z jednej strony ludzie nie będą o mnie pamiętać, bo byłem czwarty na igrzyskach. Zapamiętuje się jedynie tych z podium, ale ja jestem z tego dumny i zostanie to ze mną, bo udowodniłem sobie, że jestem na najwyższym poziomie i jestem dumny z tego, że jestem Polakiem i mogę reprezentować nasz kraj – spuentował zawodnik z Tomaszowa Mazowieckiego.

Bieg na 500 metrów na łyżwiarskim torze w Mediolanie w sobotni wieczór (14 lutego). Transmisje z igrzysk olimpijskich Mediolan Cortina w Eurosporcie i HBO Max

SuperSport
Czy Tomasiak podzieli los Fortuny? | SuperSport