Radosław Piesiewicz ujawnił swoje zarobki w PKOl. Wam oczy wyjdą z orbit, a on oznajmia: "Dostałem podwyżkę"

2026-03-03 10:14

Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, potwierdził swoje zarobki, które wzbudziły duże zainteresowanie opinii publicznej. Jego miesięczna pensja wynosi obecnie 58,5 tys. złotych brutto. Szef PKOl w rozmowie z RMF FM bronił wysokiego wynagrodzenia, tłumacząc je przejęciem dodatkowych obowiązków i podkreślając, że nigdy nie zamierzał pełnić swojej funkcji społecznie.

Radosław Piesiewicz

i

Autor: ART SERVICE/Super Express Radosław Piesiewicz
  • Prezes PKOl Radosław Piesiewicz potwierdził swoje zarobki w wysokości 58,5 tys. zł brutto, wywołując dyskusję publiczną.
  • Piesiewicz bronił wysokiej pensji, argumentując, że przejął dodatkowe obowiązki i nigdy nie zamierzał pracować społecznie.
  • Pomimo utraty wsparcia spółek Skarbu Państwa i ważnego sponsora, prezes zapewnia o stabilności finansowej PKOl i wypłacie nagród dla sportowców.
  • Chcesz dowiedzieć się więcej o kulisach zarobków prezesa PKOl i wpływie na nagrody dla sportowców? Przeczytaj cały artykuł!

Piesiewicz: "Za pracę należy się wynagrodzenie"

\Wysokość pensji prezesa PKOl została oficjalnie potwierdzona. Radosław Piesiewicz nie unikał odpowiedzi na pytania o swoje zarobki i stanowczo bronił decyzji o podwyżce, którą, jak zaznaczył, zaakceptowało prezydium komitetu na wniosek skarbnika Grzegorza Kotowicza.

- Od początku, kiedy walczyłem o prezesurę w PKOl, mówiłem, że ja nie będę pracował za darmo. Nikt w tym kraju nie pracuje za darmo - powiedział szef PKOl.

Przeczytaj także: Konflikt Małysz - Piesiewicz. Minister sportu się nie certoli! Uderza w prezesa PKOl

Piesiewicz wyjaśnił, że jego wyższe wynagrodzenie jest wynikiem przejęcia nowych zadań. Jak stwierdził, jego pensja nie pochodzi ze środków sponsorskich, a jest efektem restrukturyzacji.

- Przejąłem kompetencje dwóch wiceprezesów; oni przestali zarabiać, a mi dołożono zadań, dlatego dostałem podwyżkę - tłumaczył na antenie RMF FM. Dodał również, że uczciwa praca zasługuje na godziwą zapłatę. - Uważam, że za pracę należy się wynagrodzenie, uczciwa praca jest ważna, a nie udawanie i okradanie swojego pracodawcy - stwierdził.

A co z nagrodami dla sportowców?

Kwestia zarobków prezesa pojawiła się w trudnym dla PKOl momencie. Organizacja straciła wsparcie ze strony spółek Skarbu Państwa, co Piesiewicz nazwał elementem „walki politycznej”. Mimo to zapewnił, że finanse komitetu są stabilne, a sportowcy nie muszą martwić się o swoje nagrody za wyniki osiągnięte podczas zimowych igrzysk olimpijskich we Włoszech. Ostatnio z PKOl-em rozstał się też jeden ze sponsorów – Polkomtel.

Zobacz też: Piesiewicz ujawnia. Nawrocki dał zielone światło do likwidacji ważnego ministerstwa

Prezes PKOl uspokoił, że pieniądze na ten cel są zabezpieczone, a środki na jego pensję pochodzą z „innego katalogu wydatków”.

- Na sto procent je dostaną - zapewnił, potwierdzając jednocześnie, że uroczysta Gala Olimpijska, na której zostaną wręczone nagrody, odbędzie się 11 kwietnia.

ADAM MAŁYSZ O AFERZE OLIMPIJSKIEJ I ROZMOWACH Z RADOSŁAWEM PIESIEWICZEM. CO ZE SKOCZKAMI?
Super Sport SE Google News
Znasz tych sportowców, którzy poszli w politykę? Sprawdź swoją pamięć w QUIZIE! Od 7 pytania zaczynają się schody
Pytanie 1 z 10
Były piłkarz reprezentacji Grzegorz Lato w latach 2001-2007 zasiadał w Senacie. Z ramienia której partii?