- Prezes PKOl Radosław Piesiewicz potwierdził swoje zarobki w wysokości 58,5 tys. zł brutto, wywołując dyskusję publiczną.
- Piesiewicz bronił wysokiej pensji, argumentując, że przejął dodatkowe obowiązki i nigdy nie zamierzał pracować społecznie.
- Pomimo utraty wsparcia spółek Skarbu Państwa i ważnego sponsora, prezes zapewnia o stabilności finansowej PKOl i wypłacie nagród dla sportowców.
- Chcesz dowiedzieć się więcej o kulisach zarobków prezesa PKOl i wpływie na nagrody dla sportowców? Przeczytaj cały artykuł!
Piesiewicz: "Za pracę należy się wynagrodzenie"
\Wysokość pensji prezesa PKOl została oficjalnie potwierdzona. Radosław Piesiewicz nie unikał odpowiedzi na pytania o swoje zarobki i stanowczo bronił decyzji o podwyżce, którą, jak zaznaczył, zaakceptowało prezydium komitetu na wniosek skarbnika Grzegorza Kotowicza.
- Od początku, kiedy walczyłem o prezesurę w PKOl, mówiłem, że ja nie będę pracował za darmo. Nikt w tym kraju nie pracuje za darmo - powiedział szef PKOl.
Przeczytaj także: Konflikt Małysz - Piesiewicz. Minister sportu się nie certoli! Uderza w prezesa PKOl
Piesiewicz wyjaśnił, że jego wyższe wynagrodzenie jest wynikiem przejęcia nowych zadań. Jak stwierdził, jego pensja nie pochodzi ze środków sponsorskich, a jest efektem restrukturyzacji.
- Przejąłem kompetencje dwóch wiceprezesów; oni przestali zarabiać, a mi dołożono zadań, dlatego dostałem podwyżkę - tłumaczył na antenie RMF FM. Dodał również, że uczciwa praca zasługuje na godziwą zapłatę. - Uważam, że za pracę należy się wynagrodzenie, uczciwa praca jest ważna, a nie udawanie i okradanie swojego pracodawcy - stwierdził.
A co z nagrodami dla sportowców?
Kwestia zarobków prezesa pojawiła się w trudnym dla PKOl momencie. Organizacja straciła wsparcie ze strony spółek Skarbu Państwa, co Piesiewicz nazwał elementem „walki politycznej”. Mimo to zapewnił, że finanse komitetu są stabilne, a sportowcy nie muszą martwić się o swoje nagrody za wyniki osiągnięte podczas zimowych igrzysk olimpijskich we Włoszech. Ostatnio z PKOl-em rozstał się też jeden ze sponsorów – Polkomtel.
Zobacz też: Piesiewicz ujawnia. Nawrocki dał zielone światło do likwidacji ważnego ministerstwa
Prezes PKOl uspokoił, że pieniądze na ten cel są zabezpieczone, a środki na jego pensję pochodzą z „innego katalogu wydatków”.
- Na sto procent je dostaną - zapewnił, potwierdzając jednocześnie, że uroczysta Gala Olimpijska, na której zostaną wręczone nagrody, odbędzie się 11 kwietnia.