Powodem była decyzja o dopuszczeniu do rywalizacji sportowców z Rosji i Białorusi, którym zezwolono na start pod narodowymi symbolami.
Oprócz Polski i Ukrainy na bojkot ceremonii zdecydowały się również Czechy, Finlandia, Litwa oraz Łotwa. Niektóre publiczne stacje telewizyjne zrezygnowały z transmisji otwarcia. Telewizja Polska zdecydowała się pokazać ceremonię w zmienionej formie. W momencie prezentacji reprezentacji Białorusi na ekranie pojawiła się plansza z komunikatem: „Solidarni z Ukrainą. TVP Sport sprzeciwia się uczestnictwu rosyjskich i białoruskich zawodników w rywalizacji sportowej”. Więcej o tym pisaliśmy tutaj.
ZOBACZ TEŻ: Igrzyska Paralimpijskie 2026 - Polacy. Pełny skład reprezentacji Polski
Na bojkot zdecydowanie zareagował Dmitrij Wasiljew, dwukrotny złoty medalista olimpijski w biathlonie (Sarajewo 1984, Calgary 1988). W rozmowie z rządową agencją Ria Nowosti stwierdził, że decyzja części krajów o nieuczestniczeniu w ceremonii była czysto polityczna i nie miała związku ze sportem. Jego zdaniem obecna sytuacja podważa ideę ruchu olimpijskiego i paralimpijskiego. Wasiljew zasugerował nawet, że państwa, które zbojkotowały otwarcie igrzysk, powinny zostać zdyskwalifikowane za naruszenie zasad obowiązujących w ruchu paralimpijskim.
Wcześniej głos w sprawie zabrał także rosyjski minister sportu Michaił Diegtiariow. Jego zdaniem państwa decydujące się na bojkot działają pod wpływem Ukrainy.