Sprawa Władysława Heraskewycza, ukraińskiego skeletonisty, budzi emocje. Ukrainiec przygotował na igrzyska w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo kask, na którym widniały wizerunki ponad 20 sportowców i trenerów, którzy zginęli w wyniku rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Występował w nim podczas oficjalnych treningów, ale sprawa szybko wywołała reakcję Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Ostatecznie MKOl podjął decyzję o dyskwalifikacji Heraskewycza, powołując się na art. 50 Karty Olimpijskiej, zakazujący demonstracji politycznych.
Skandal na IO! Ukrainiec chciał upamiętnić poległych. MKOl go zdyskwalifikował
IO 2026: Maja Włoszczowska poparła wyrzucenie Ukraińca. Teraz się tłumaczy
Ta decyzja wzburzyła nie tylko ukraińskich kibiców. Także Polacy nie mogą tego zrozumieć. Tymczasem okazuje się, że w gronie decyzyjnym była m.in. Polka - Maja Włoszczowska poparła dyskwalifikację dla Ukraińca.
- Ten przepis został stworzony po to, by chronić sportowców przed naciskami politycznymi. Empatyzujemy z Ukrainą, ale nie możemy robić wyjątków, bo w przeciwnym razie igrzyska stałyby się polem ekspresji politycznej. W tym przypadku mówimy o hołdzie zmarłym, ale w akcję jest zaangażowany cały aparat państwa i sprawa zrobiła się polityczna. Przeprowadziliśmy konsultacje z około tysiącem zawodników z całego świata i większość chce tego, by igrzyska pozostały neutralne światopoglądowo - tłumaczy się, cytowana przez WP SportoweFakty.
Urodził się w Rosji i zapowiada polski złoty medal olimpijski. Pewności siebie mogą mu zazdrościć
Warto zaznaczyć, że MKOl najpierw zakazał skeletoniście występów w kontrowersyjnym kasków. Heraskewycz dalej używał jednak zakazanego kasku, co zmusiło komitet do reakcji.
- Zasada jest precyzyjna i jednoznaczna. Wiemy dokładnie, co zawodnicy mogą mieć na kasku, a czego absolutnie im nie wolno. Stanowisko komisji zawodniczej nie mogło być więc inne i my również poparliśmy decyzję o wykluczeniu zawodnika z rywalizacji. Jednocześnie jest mi przykro, że taka była jego decyzja, bo MKOl zrobił wiele, by upamiętnić ofiary wojny w Ukrainie i rosyjskiej agresji - dodała Włoszczowska, jedyna Polka w strukturach MKOl.
Z dyskwalifikacją Ukraińca nie zgadza się m.in. prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski.