– Zapytałem przed konkursem Pawła Wąska, jakiego medalu brakuje Kacprowi w kolekcji – mówi nam Edward Pleń, choć wielu mówi do niego po prostu Edi. – Jeszcze złotego przecież – odpowiedział Wąsek. – A więc tobie też! – rzucił ksiądz, który mocno wierzył w sukces także w tej zespołowej rozgrywce. Nie ma złota, ale jest srebro, które smakuje doskonale, bo mogło go w ogóle nie być. Na szczęście konkurs został przerwany i liczyły się wyniki z dwóch serii. – Duch święty czuwał nad tą śnieżycą wokół skoczni – mówi Pleń, dla którego to już dwunaste igrzyska.
Przeczytaj także: Niemcy w furii! Grzmią po stracie medalu, dyrektor grzmi: "Wystarczyło sprawdzić aplikację pogodową!"
"Tylko on może sprawić niespodziankę"
Z Kacprem Tomasiakiem spotkał się jednak pierwszy raz. Tu w Predazzo. – Ja go tak obserwowałem, na ile mogłem i muszę powiedzieć, że biorąc pod uwagę obecną sytuację w skokach to pomyślałem, że tylko on może sprawić niespodziankę. I stało się, wierzyłem w to – mówił.
Jego zdjęcia z Kacprem, przed i po konkursach, chwyciły serca wielu kibiców. – On tylko mówi tylko, ile może powiedzieć, jeśli czegoś nie dopowie, to kończy zdanie uśmiechem. On cały czas w takim bezpośrednim kontakcie jest uśmiechnięty. Tak jakby ten chłopak nie miał w ogóle nerwów – mówi.
Spowiedź między niebem a ziemią
O tym, że ksiądz Edward ma pełne prawo poczuwać się wsparciem dla olimpijczyków niech świadczy fakt o… spowiedzi na wyciągu. – Wagonik podjechał i wsiadamy we dwóch z Maciejem Kotem. Wagonik ruszył, a Maciek pyta, kiedy mógłby się wyspowiadać. Patrzę na górę, potem na dół i powiedziałem: lepszego miejsca już nie ma. Zawieszeni między niebem a ziemią. "Kurde, szybko muszę zrobić rachunek sumienia", usłyszałem – powiedział duchowny.
Zobacz też: Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek już z medalami! Piękne obrazki na podium!
Na szczęście rachunek sumienia polskim skokom nie będzie potrzebny, choć przed igrzyskami nikt tego nie zakładał, a przewidywał żal za kiepską formę. Stał się cud? Raczej objawiła nam się nowa gwiazda skoków w postaci Kacpra Tomasiaka i na nowo roztoczyła się aura nad Pawłem Wąskiem.
- Ksiądz Edward Pleń, "olimpijski weteran", wspiera polskich skoczków, wierząc w ich sukces.
- Srebrny medal Kacpra Tomasiaka i Pawła Wąska zawdzięczamy również "interwencji siły wyższej" podczas śnieżycy.
- Odkryj, jak "Edi" zmotywował Wąska i co myśli o nowej gwieździe skoków, Kacprze Tomasiaku!