Wielkie zamieszanie przed wręczeniem medalu Kacprowi Tomasiakowi. Maja Włoszczowska ujawnia kulisy

2026-02-10 16:08

Niewiele brakowało, a do tego symbolicznego momentu w ogóle by nie doszło. Maja Włoszczowska ujawniła, że w oficjalnym grafiku dekoracji skoczków nie było jej nazwiska. Srebro Kacprowi Tomasiakowi miał wręczać przedstawiciel Mongolii, ale Polka dokonała "podmianki" tuż przed wejściem na scenę.

ć Kacper Tomasiak i jego posługa w kościele

i

Autor: Evgeniy Maloletka/ Associated Press
  • Kacper Tomasiak zdobył medal igrzysk olimpijskich na skoczni w Predazzo
  • Srebro otrzymał z rąk Mai Włoszczowskiej, która była na skoczni, ale nie była do tego przydzielona
  • Za kulisami było małe zamieszanie. „Maślane oczy” Polki przyniosły jednak efekt!

Obrazek Mai Włoszczowskiej wieszającej srebrny medal na szyi wzruszonego Kacpra Tomasiaka obiegnie świat. Jednak ta piękna klamra spinająca letnią i zimową historię polskiego olimpizmu to efekt improwizacji i skutecznej "dyplomacji" naszej mistrzyni w kuluarach.

Gdy 19-letni skoczek z Bielska-Białej zapewnił sobie wicemistrzostwo olimpijskie, w polskim obozie zapanowała euforia. Maja Włoszczowska, obecna na igrzyskach jako członkini Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, postanowiła działać, mimo że protokół dyplomatyczny przewidywał inny scenariusz.

Zamieszanie przed wręczeniem medalu Tomasiakowi!

Zgodnie z harmonogramem, honory dekorowania najlepszych skoczków na normalnym obiekcie miał pełnić przedstawiciel komitetu olimpijskiego z Mongolii. Polka nie była uwzględniona w planie tej konkretnej ceremonii.

Jak wyjaśniła Włoszczowska, system przydzielania ról podczas dekoracji jest sztywny i opiera się na hierarchii. – My się zgłaszamy na te ceremonie, na które byśmy chcieli, natomiast bardzo często jest tak, że jest wielu chętnych, no i wówczas liczy się jednak priorytet pozycji w MKOl-u – tłumaczyła dwukrotna wicemistrzyni olimpijska w rozmowie z TVP Sport.

Jan Tomaszewski grzmi po medalu Tomasiaka! Wskazał prawdziwych autorów sukcesu

Maja Włoszczowska puszczała „maślane oczy”

Tym razem jednak decydująca okazała się nie ranga w strukturach, a determinacja Polki. Włoszczowska przyznała, że przyjechała na ceremonię "przygotowana", licząc na łut szczęścia i dobrą wolę kolegów z komitetu.

– Często jest tak, że się wymieniamy ceremoniami, tak jak tutaj dzisiaj - ja nie byłam zaplanowana (...). No i takimi maślanymi oczkami spoglądałam w stronę członka MKOl-u z Mongolii, czy jeżeli będziemy mieli szansę, to czy zechce się zamienić – zdradziła kulisy Włoszczowska.

Taktyka okazała się skuteczna. Mongolski działacz, widząc sukces Polaka i zaangażowanie Włoszczowskiej, "z przyjemnością" odstąpił jej swoje miejsce. Dzięki tej dżentelmeńskiej postawie Kacper Tomasiak mógł odebrać swój pierwszy olimpijski krążek z rąk rodaczki i legendy sportu, co wywołało u niego niezapomniane łzy wzruszenia.

Quiz. Sprawdź, czy rozpoznasz kultowych skoczków narciarskich. Już pierwsze pytanie sprawi problemy
Pytanie 1 z 8
Kto to jest?
quizskoki