- Władymir Semirunnij zdobył drugi medal dla Polski na IO w Mediolanie
- Polski panczenista pojechał w swojej konkurencji po srebrny medal
- Dlaczego ma polskie obywatelstwo? Nadał mu je prezydent Karol Nawrocki
Władymir Semirunnij zdobył medal na IO 2026. Wielki sukces!
Kiedy Władymir Semirunnij przekraczał linię mety w Mediolanie, zapewniając sobie tytuł wicemistrza olimpijskiego, w boksie polskiej kadry zapanowała euforia. Ten srebrny medal to nie tylko dowód na niesamowity talent 23-latka, ale przede wszystkim zwieńczenie skomplikowanej procedury zmiany barw narodowych, która jeszcze kilka miesięcy przed igrzyskami wisiała na włosku.
Semirunnij urodził się w Jekaterynburgu i był uważany za "cudowne dziecko" rosyjskich łyżew. Już jako 19-latek został mistrzem Rosji na 10 000 metrów. Jednak agresja Rosji na Ukrainę i wykluczenie tamtejszych sportowców z rywalizacji międzynarodowej sprawiły, że jego kariera stanęła w miejscu.
– O zmianie federacji myślałem już wcześniej, zaraz gdy skończył mi się wiek juniora. Chcę dalej trenować, rozwijać się, sprawdzić się w tej dyscyplinie sportu – tłumaczył swoją decyzję panczenista jeszcze w 2023 roku. Zadeklarował, że nie ma nic wspólnego z rosyjskim wojskiem, potępił agresję na Ukrainę i przyjechał do Polski.
Władimir Semirunnij: RODZICE i DZIEWCZYNA wspierają łyżwiarza
Droga do polskiego paszportu nie była usłana różami. Rosjanie robili wszystko, by utrudnić życie swojemu byłemu zawodnikowi. Przez długi czas tamtejsza federacja ignorowała próby kontaktu ze strony Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego (PZŁS), co znacząco wydłużyło procedury.
Semirunnij musiał przejść bolesną, 14-miesięczną karencję. Gdyby nie opieszałość i celowe milczenie strony rosyjskiej, zgodę Międzynarodowej Unii Łyżwiarskiej (ISU) mógłby otrzymać znacznie wcześniej. Ostatecznie zielone światło od światowej federacji zapaliło się dopiero 17 grudnia 2024 roku. To jednak pozwalało mu jedynie na starty w Pucharze Świata. Aby pojechać na Igrzyska do Mediolanu, niezbędne było obywatelstwo.
Władymir Semirunnij dostał obywatelstwo od Karola Nawrockiego
Latem 2025 roku sytuacja stała się nerwowa. Semirunnij trenował, bił rekordy, ale wciąż nie wiedział, czy wystartuje w najważniejszej imprezie czterolecia. Wniosek o nadanie obywatelstwa leżał w Kancelarii Prezydenta, a zegar tykał. – Nie wiem, ile to potrwa, ale jestem cały czas dobrej myśli – mówił z nadzieją zawodnik w połowie sierpnia 2025 roku.
Przełom nastąpił 26 sierpnia 2025 roku. To wtedy prezydent Karol Nawrocki złożył kluczowy podpis pod dokumentami, dając młodemu zawodnikowi szansę na spełnienie marzeń. Semirunnij oficjalnie odebrał akt nadania obywatelstwa w Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim.
– Polska przyjęła mnie jak dziecko. Związek wykonał wielką pracę i jestem za to bardzo wdzięczny. Teraz mam wszystkie drogi otwarte – mówił wzruszony łyżwiarz tuż po otrzymaniu paszportu.
Wówczas zapowiadał: "Interesuje mnie tylko złoto". Dziś, stojąc na podium w Mediolanie ze srebrnym medalem na szyi, Władymir Semirunnij udowodnił, że zaufanie, którym obdarzyły go polskie władze i środowisko sportowe, było najlepszą inwestycją. Polski Związek Łyżwiarstwa Szybkiego zyskał gwiazdę, a kibice – nowego bohatera, który mimo kłód rzucanych pod nogi przez dawną ojczyznę, z dumą reprezentuje Biało-Czerwonych.