- Arka Gdynia dokonała spektakularnego powrotu, odrabiając stratę 0-2 i eliminując faworyzowany Śląsk Wrocław z ćwierćfinału Orlen Basket Ligi.
- Koszykarze Arki wykazali się niesamowitą siłą mentalną i determinacją, pokonując rywala na jego terenie w decydującym meczu serii.
- Teraz czeka ich półfinałowe starcie z Zastalem Zielona Góra – kto wyjdzie zwycięsko z tej batalii i powalczy o finał mistrzostw?
O sukcesie Arki zadecydował piąty mecz i to na boisku Wrocławian. Kapitan zwycięzców Adam Hrycaniuk zwrócił uwagę na to, co miało wpływ na triumf.
- Jako drużyna zrobiliśmy coś niesamowitego - podkreślił Hrycaniuk. - Ale trzeba przyznać, że Śląsk to mocna drużyna. Obawialiśmy się tego, jak ta seria będzie wyglądała. Cieszę się z naszego podejścia. Od początku zafunkcjonowaliśmy całkiem dobrze. Graliśmy mądrze graliśmy. Popełnialiśmy mniej strat. Cieszę się, że wytrzymaliśmy to mentalnie i fizycznie - podkreślił.
Warszawska bitwa o finał Orlen Basket Ligi. Legia kontra Dziki
Trener Arki Mantas Cesnauskis nie ukrywał satysfakcji z awansu. Doceniał wyczyn podopiecznych w starciu ze Śląskiem i od razu zaznaczył, że jego zespół stać na wiele.
- Walka była wyczerpująca - przyznawał Mantas Cesnauskis. - Zrobiliśmy coś niesamowitego. Nie powiedzieliśmy ostatniego słowa. Ale ten sezon, z tymi chłopakami, jest niesamowity. Od początku mówiliśmy, że wierzymy, że możemy zrobić coś wspaniałego. I to zrobiliśmy - wyznał.
Najpiękniejsza koszykarka świata rozebrała się przed aparatem! Ręce lepiej trzymać na klawiaturze
Szkoleniowiec nie tracił wiary w to, że Arka wywalczy awans do półfinału. Zdradził, co będzie kluczowe w rywalizacji z Zastalem.
- Czuliśmy, że możemy wrócić - tłumaczył Cesnauskis. - Ostatni mecz to loteria. Nic nie wiadomo. Czuliśmy, że możemy grać ze Śląskiem, jak równy z równym. Wierzyliśmy, że przegrywając 0-2 może wygrać tę serię. Moim zdaniem najważniejsza była ta wiara zespołu. Cierpliwie męczymy przeciwników w ataku. Muszą bronić długie akcje. Inne drużyny tego nie lubią. Szybki atak jest kluczowy, żeby zatrzymać zespół - dodał.
Pierwszym zespołem, który awansował do półfinału był Zastal Zielona Góra, który wyeliminował ekipę Kinga Szczecin, wygrywając rywalizację 3-1. Rywal zakończył sezon zasadniczym na drugim miejscu.
Legia pędzi po złoto. Jedna wygrana dzieli ją od półfinału
- Jestem dumny, że drużyna poczuła to wszystko i zostawiła serce na boisku - wyznał trener Arkadiusz Miłoszewski. - Cieszymy się, że jesteśmy w najlepszej czwórce. Mam nadzieję i myślę, że nie jest to nasze ostatnie słowo. To jest mega niespodzianka, bo nikt na nas nie liczył - zwrócił uwagę.
Legia ma jeden cel w Orlen Basket Lidze. Andrzej Pluta mówi o tym wprost
W decydującym spotkaniu skuteczny był rozgrywający Andrzej Mazurczak.
- Wiedzieliśmy, że Zastal czeka na play-off parę lat - wyjaśniał Andrzej Mazurczak. - Wiedzieliśmy, jak ważne jest to dla miasta i dla klubu. Niesamowita walka, niesamowita seria. Każdy mecz był na styku. Myślę, że dla wszystkich kibiców to było dobre widowisko i dobre granie. Cieszymy się z tej serii. Wierzyliśmy, że możemy to zrobić. Wszyscy w szatni są niesamowici, mają duże serce. Pokazaliśmy to w tej serii. Jestem dumny z chłopaków, ze sztabu - podkreślił lider Zastalu.
Legia dostała dobrą lekcję. MKS zatrzymał marsz Kanonierów po złoto