Arka Gdynia mierzy wysoko. Zastal Zielona Góra tanio skóry nie sprzeda

2026-05-26 8:33

Wydaje się, że koszykarze Arki dokonali niemożliwego. Przegrywali ze Śląskiem 0-2, ale nie poddali się i wstali z kolan, wygrywając rywalizację 3-2 w 1/4 finału Orlen Basket Ligi. W półfinale zmierzą się z Zastalem Zielona Góra, który jako pierwszy zameldował się w na tym etapie. Kto zagra o złoto?

Jarosław Zyskowski

i

Autor: Mateusz Slodkowski/ Cyfrasport Jarosław Zyskowski, Arka Gdynia
  • Arka Gdynia dokonała spektakularnego powrotu, odrabiając stratę 0-2 i eliminując faworyzowany Śląsk Wrocław z ćwierćfinału Orlen Basket Ligi.
  • Koszykarze Arki wykazali się niesamowitą siłą mentalną i determinacją, pokonując rywala na jego terenie w decydującym meczu serii.
  • Teraz czeka ich półfinałowe starcie z Zastalem Zielona Góra – kto wyjdzie zwycięsko z tej batalii i powalczy o finał mistrzostw?

O sukcesie Arki zadecydował piąty mecz i to na boisku Wrocławian. Kapitan zwycięzców Adam Hrycaniuk zwrócił uwagę na to, co miało wpływ na triumf.

- Jako drużyna zrobiliśmy coś niesamowitego - podkreślił Hrycaniuk. - Ale trzeba przyznać, że Śląsk to mocna drużyna. Obawialiśmy się tego, jak ta seria będzie wyglądała. Cieszę się z naszego podejścia. Od początku zafunkcjonowaliśmy całkiem dobrze. Graliśmy mądrze graliśmy. Popełnialiśmy mniej strat. Cieszę się, że wytrzymaliśmy to mentalnie i fizycznie - podkreślił.

Warszawska bitwa o finał Orlen Basket Ligi. Legia kontra Dziki

Trener Arki Mantas Cesnauskis nie ukrywał satysfakcji z awansu. Doceniał wyczyn podopiecznych w starciu ze Śląskiem i od razu zaznaczył, że jego zespół stać na wiele.

- Walka była wyczerpująca - przyznawał Mantas Cesnauskis. - Zrobiliśmy coś niesamowitego. Nie powiedzieliśmy ostatniego słowa. Ale ten sezon, z tymi chłopakami, jest niesamowity. Od początku mówiliśmy, że wierzymy, że możemy zrobić coś wspaniałego. I to zrobiliśmy - wyznał.

Najpiękniejsza koszykarka świata rozebrała się przed aparatem! Ręce lepiej trzymać na klawiaturze

Szkoleniowiec nie tracił wiary w to, że Arka wywalczy awans do półfinału. Zdradził, co będzie kluczowe w rywalizacji z Zastalem.

- Czuliśmy, że możemy wrócić - tłumaczył Cesnauskis. - Ostatni mecz to loteria. Nic nie wiadomo. Czuliśmy, że możemy grać ze Śląskiem, jak równy z równym. Wierzyliśmy, że przegrywając 0-2 może wygrać tę serię. Moim zdaniem najważniejsza była ta wiara zespołu. Cierpliwie męczymy przeciwników w ataku. Muszą bronić długie akcje. Inne drużyny tego nie lubią. Szybki atak jest kluczowy, żeby zatrzymać zespół - dodał.

Pierwszym zespołem, który awansował do półfinału był Zastal Zielona Góra, który wyeliminował ekipę Kinga Szczecin, wygrywając rywalizację 3-1. Rywal zakończył sezon zasadniczym na drugim miejscu.

Legia pędzi po złoto. Jedna wygrana dzieli ją od półfinału

- Jestem dumny, że drużyna poczuła to wszystko i zostawiła serce na boisku - wyznał trener Arkadiusz Miłoszewski. - Cieszymy się, że jesteśmy w najlepszej czwórce. Mam nadzieję i myślę, że nie jest to nasze ostatnie słowo. To jest mega niespodzianka, bo nikt na nas nie liczył - zwrócił uwagę.

Legia ma jeden cel w Orlen Basket Lidze. Andrzej Pluta mówi o tym wprost

W decydującym spotkaniu skuteczny był rozgrywający Andrzej Mazurczak.

- Wiedzieliśmy, że Zastal czeka na play-off parę lat - wyjaśniał Andrzej Mazurczak. - Wiedzieliśmy, jak ważne jest to dla miasta i dla klubu. Niesamowita walka, niesamowita seria. Każdy mecz był na styku. Myślę, że dla wszystkich kibiców to było dobre widowisko i dobre granie. Cieszymy się z tej serii. Wierzyliśmy, że możemy to zrobić. Wszyscy w szatni są niesamowici, mają duże serce. Pokazaliśmy to w tej serii. Jestem dumny z chłopaków, ze sztabu - podkreślił lider Zastalu.

Legia dostała dobrą lekcję. MKS zatrzymał marsz Kanonierów po złoto

QUIZ. Nie tylko Marcin Gortat. Co wiesz o polskiej koszykówce?
Pytanie 1 z 10
Kiedy, po raz ostatni przed długą przerwą, Polska grała na koszykarskich mistrzostwach świata?