Warszawianie wywalczyli w minionym sezonie drugi z rzędu, a dziewiąty w historii tytuł mistrza Polski. To osiągnięcie wyjątkowe, ponieważ żadnej drużynie nie udało się obronić mistrzostwa od siedmiu lat. Legia zakończyła także sezon zasadniczy na pierwszym miejscu, a indywidualne wyróżnienia tylko potwierdziły jej dominację. Za najlepszego zawodnika Orlen Basket Ligi uznano Andrzeja Plutę, natomiast tytuł trenera sezonu trafił do Heiko Rannuli.
W ciągu ostatnich sześciu sezonów stołeczny klub aż pięciokrotnie kończył rozgrywki w strefie medalowej, sięgając po dwa złote medale, jedno srebro i Puchar Polski.
Jak wiadomo – rozpoczęła się już budowa nowej hali na warszawskiej Skrze, która w przyszłości stanie się domem Legii. A Warszawianie przecież od jakiegoś czasu goszczą coraz ciekawszych przeciwników. Po raz drugi z rzędu zagrają także w fazie grupowej prestiżowej Basketball Champions League...
Legia nie próżnuje również na rynku transferowym. Do zespołu dołączył reprezentant Łotwy Kristers Zoriks, mający doświadczenie w rozgrywkach Basketball Champions League. Rozgrywający podpisał z warszawskim klubem dwuletni kontrakt i ma wzmocnić siłę zespołu przed wymagającym sezonem.
Nowym zawodnikiem mistrzów Polski został także Markus Ilver. 24-letni reprezentant Estonii przeniósł się do Warszawy z Tartu Ülikool Maks & Moorits i również związał się z Legią dwuletnią umową.
Klub nie zapomina o wychowankach. Nowe kontrakty, obowiązujące do końca sezonu 2028/29, podpisali Wojciech Jasiewicz i Dawid Niedziałkowski. Obaj należeli do drużyny, która wywalczyła mistrzostwo Polski do lat 19, a także mieli swój udział w zdobyciu mistrzostwa kraju przez pierwszy zespół. Dla Jasiewicza jest to jednocześnie pierwszy zawodowy kontrakt w karierze.
O świetny czas koszykarskiej Legii niedawno pytaliśmy nawet... Marka Papszuna, szkoleniowca piłkarskiej sekcji. Czy piłkarze nawiążą do sukcesów kolegów z koszykarskich parkietów? – Chciałbym, żeby tak było, ale do tego jeszcze bardzo daleka droga. Dopiero wykopaliśmy się z dużego dołu. Dziś jesteśmy na powierzchni. Co przyniesie sezon? Zobaczymy.