- Po zaciętej rywalizacji, Legia Warszawa triumfuje w Orlen Basket Lidze, zdobywając drugi z rzędu tytuł mistrzowski.
- Decydujący, siódmy mecz finału przyniósł niezapomniane emocje, a MVP serii został Andrzej Pluta.
- Odkryj, jak "Zieloni Kanonierzy" pokonali Zastal i co sprawiło, że ponownie stanęli na szczycie koszykarskiej ligi!
Legia do fazy play-off przystąpiła jako najlepszy zespół sezonu zasadniczego. W drodze na szczyt poradziła sobie z MKS Dąbrowa Górnicza (1/4 finału) i Dzikami Warszawa (1/2 finału). Finał z Zastalem był pełen emocji, dramaturgii i zwrotów akcji.
Kanonierzy zaczęli go przegranej we własnej hali. Kolejne dwa mecze to wygrane warszawskiej drużyny. Jednak Zastal się nie poddał i za każdym razem wyrównywał stan rywalizacji. W efekcie o tym, komu przypadnie złoto zadecydowało siódme starcie w stolicy.
W środku mundialu taki sukces Legii! Mistrzostwo znowu w Warszawie
Pierwsza kwarta należała do Zastalu, który wygrał ją dwoma punktami. Jednak później to dominacja Legii, która do przerwy prowadziła 46:38. W trzeciej partii goście znów byli lepsi i doskoczyli do Legii na pięć punktów. Choć próbowali także w ostatniej odsłonie zmniejszyć stratę, to jednak gospodarze byli czujni i zapewnili sobie triumf w walce o mistrzostwo Polski. W Legii najskuteczniejszy był Andrzej Pluta, który zdobył 15 punktów. Najlepszy Polak i gracz sezonu zasadniczego został wyróżniony kolejną nagrodę. To jemu przypadł tytuł MVP spotkań finałowych. W Zastalu wyróżnił się Andrzej Mazurczak, zdobywca 10 punktów.
- Czuję satysfakcję, bo robota skończona - powiedział Pluta w Polsacie Sport. - To była ciężka seria. Znowu było w niej siedem meczów. Cieszymy się bardzo, że udało się obronić tytuł. Jestem dumny z całej drużyny. To pokazuje z jakich ludzi została stworzona. Od samego początku wierzyliśmy w zdobycie tytułu. Wszyscy zawodnicy zostali sprowadzeni po to, aby odpowiedzieć w tych ciężkich momentach. I to nam się udało - podkreślił.
Legia wyrwała wygraną z Zastalem! Kanonierzy krok od mistrzostwa!
Kapitan Legii Michał Kolenda docenił postawę Zastalu w finale, który wysoko zawiesił poprzeczkę mistrzom Polski.
- Pierwsza myśl, która przychodzi mi do głowy, to czuję ulgę, że to był siódmy mecz i więcej już nie będzie - przyznał Kolenda. - Chciałbym podziękować Zastalowi za niesamowity finał. Legia i Zastal stworzyły niesamowite widowisko. Wiele meczów różniących się od siebie niesamowicie. Szeroki wachlarz zakończeń spotkań, dominacji jednych i drugich. Przed własną widownią, to nie mogło się skończyć inaczej. Wiedzieliśmy, że jak wracamy do Warszawy i mamy okazję skończyć finał u siebie, to musimy to zrobić - wyznał kapitan warszawskiej drużyny.
Zastal nie rezygnuje z walki o tytuł! Wyrównał serię z Legią, co za emocje!