- Po dwóch wcześniejszych porażkach, koszykarze Zastalu Zielona Góra zrewanżowali się mistrzowi Polski, wyrównując stan rywalizacji w finale.
- Zastal zdominował Legię Warszawa, pokonując ją 85:73, co sprawiło, że walka o tytuł Orlen Basket Ligi rozgrzała się do czerwoności.
- Teraz, gdy rywalizacja przenosi się do Warszawy, sprawdź, co musi się stać, aby jedna z drużyn przybliżyła się do upragnionego mistrzostwa.
Arkadiusz Miłoszewski: Legia nie miała energii
Gospodarze zwyciężyli w pierwszej i w drugiej kwarcie. Na przerwę schodzili prowadząc 40:31. W drugiej połowie znów odskoczyli gościom na kolejne pięć punktów. W czwartej kwarcie przewaga Zastalu wzrosła do 18 punktów. Zieloni Kanonierzy zdołali tylko nieznacznie zmniejszyć ten dystans.
- Przystąpiliśmy z dużo lepszą energią niż poprzednio - ocenił Arkadiusz Miloszewski. - Wygraliśmy zbiórkę, co było kluczowe w pierwszym meczu, bo skakali nam strasznie po głowach. Teraz też tych błędów się nie ustrzegliśmy. Musimy utrzymać koncentrację przez 40 minut. Była dużo lepsza energia i małe korekty w taktyce. Powtarzałem to cały czas, że najważniejsza jest gra bez piłki. Wtedy kreujemy pozycje, także dla zawodników, którzy mają piłkę w rękach. To było kluczem. Legia nie miała tej energii, którą pokazała w poprzednim meczu. Cieszymy się, że doprowadziliśmy do remisu - wyznał trener ekipy z Zielonej Góry.
Wszyscy mówią o tym, co wyprawiał Jeremy Sochan po zdobyciu mistrzostwa! Świętował na całego
Andrzej Pluta: W obronie też daliśmy ciała
Najskuteczniejsi w Zastalu był duet: Andrzej Mazurczak (21 pkt.) i Conley Garrison (16 pkt.). Po stronie Legii wyróżnili się: Carl Ponsar (17 pkt.) i Andrzej Pluta (14 pkt.).
- Gratulacje dla Zielonej Góry - powiedział Andrzej Pluta. - Od samego początku wyszliśmy troszeczkę ospale. Myślę, że nie było troszeczkę energii. Skuteczność też nie pomogła, ale to nie jest wymówka. Przede wszystkim w obronie też daliśmy ciała. Pozwoliliśmy, żeby drużyna z Zielonej Góry zdobył aż 85 punktów, a na wyjeździe ciężko cokolwiek później wymyślić. Tym bardziej, że nie było tej skuteczności. Wracamy do Warszawy i mamy nadzieję, że znowu uda nam się objąć prowadzenie - dodał lider warszawskiego klubu.
Dziki rozbiły Arkę Gdynia! Historyczny medal warszawskiego klubu
Heiko Rannula: Musimy poprawić skuteczność
Trener Heiko Rannula przyznał, że Legia po dwóch dobrych występach, tym razem wypadła znacznie słabiej.
- Gospodarze odpowiedzieli na ostatni mecz - tłumaczył Rannula. - Spodziewaliśmy się tego. Zagraliśmy bez energii. Z jakiegoś powodu Zielona góra jest w finale. Musimy poprawić skuteczność i odpowiedzieć dobrą energią. Następne spotkanie będzie kluczowe - podkreślił trener Legii.
Legia znów ograła Zastal. Zieloni Kanonierzy bliżej złota
Trener Zastalu mówi, że Legia to bardzo mocny zespół
Rywalizacja w finale toczy się do czterech zwycięstw. Kto dziś przybliży się do mistrzostwa?
- Legia to jest naprawdę bardzo mocny zespół - przekonywał Miłoszewski. - Na razie nie widzę żadnej przewagi. Musimy być bardzo skoncentrowani i walczyć o wszystko, żeby przywieźć zwycięstwo do Zielonej Góry. Wykonaliśmy kawał dobrej roboty, ale myślę, że możemy grać jeszcze lepiej - stwierdził trener Zastalu.
Legia pokazała moc z Zastalem. Andrzej Pluta napędził Kanonierów