- Koszykarze Legii Warszawa zdominowali trzeci mecz finału Orlen Basket Ligi, pokonując Zastal 79:63 i obejmując kluczowe prowadzenie 2-1 w drodze po mistrzostwo.
- Carl Ponsar błyszczał, zdobywając 22 punkty i 13 zbiórek, a defensywa Legii okazała się murem nie do przejścia dla rywali z Zielonej Góry.
- Czy Legia postawi kolejny krok ku tytułowi, czy Zastal zdoła odwrócić losy serii? Nie przegap kolejnego starcia.
Mistrzowie Polski zaczęli obiecująco i wygrali pierwszą kwartę 11 punktami. Jednak gospodarze w kolejnej odsłonie zmniejszyli stratę i przerwę schodzili przegrywając 30:39. Tyle, że dwie następne partie ponownie należały do Zielonych Kanonierów, w których szeregach skuteczny był Carl Ponsar. Francuz zdobył 22 punkty, zanotował 13 zbiórek i miał trzy asysty.
- Najważniejsze jest to, że wygraliśmy - powiedział Ponsar. - Walczyliśmy, byliśmy razem. Bardzo ważne było dla nas, aby poprawić grę w obronie. Zatrzymaliśmy rywali na 63 punktów i dzięki temu zwyciężyliśmy - przyznał.
Legia pokazała moc z Zastalem. Andrzej Pluta napędził Kanonierów
Trener Heiko Rannula był w dobrym humorze podczas konferencji prasowej. Estończyk
- Jestem bardzo dumny z zespołu - powiedział Rannula. - Zagraliśmy bardzo fizycznie i oto właśnie nam chodziło. Chcieliśmy kontrolować zbiórki i obronę, bo od tego powinniśmy zaczynać. Bardzo cieszę się z wygranej na wyjeździe. Ale teraz nie relaksujemy się. Wiemy, że Zielona Góra tak łatwo nie podda się. Będziemy walczyć w następnym spotkaniu - zapowiedział trener Legii.
Arka nie wystraszyła się Dzików! Płynie po brązowy medal
Wprawdzie Legia wyszła na prowadzenie w finale, ale szkoleniowiec nie ma wątpliwości, że Zastal nie powiedział ostatniego słowa w tej rywalizacji.
- Wydaje mi się, że w pierwszym meczu ruch nie był taki, jak powinien być - analizował Rannula. - Byliśmy trochę spięci, ale rywale grali bardzo dobrze. Gdy jest zacięta końcówka, to nigdy nie wiadomo, jak to się skończy. W drugim i trzecim spotkaniu trafialiśmy rzuty. Mieliśmy najlepszą obronę w tej serii. Dalej musimy uważać, bo Zastal może mieć szalony mecz w ataku i musimy być gotowi - przekonywał.
Zastal Zielona Góra zatrzymał Legię Warszawa! Mistrz oddalił się od złot
Trener gospodarzy Arkadiusz Miłoszewski przyznał, że uczulał podopiecznych na to, że Legia jest zbyt dobrym zespołem. W Zastalu Chavaughn Lewis rzucił 14 punktów i miał cztery zbiórki.
- Legia zagrała może nie rewelacyjnie, ale solidnie i wystarczyło to na nas - ocenił Miłoszewski. - Zabrakło skuteczności. Graliśmy troszkę nerwowo. Chcieliśmy bardzo szybko prowadzić i pokazać, że chcemy wygrać. Przed tą serią przestrzegałem, że Legia jest zbyt mądrym zespołem, że by grać rwane sytuacje. Trzeba grać cierpliwie, zespołowo, szukać przewag. Nikt nie może przełamać tego sam, bo jest to zbyt mądry i dobrze broniący zespół. Jedna osoba meczu nie wygra. Graliśmy zbyt szybko, zbyt agresywnie i później zbyt indywidualnie. Przegraliśmy tym, że nie graliśmy razem. Szczególnie w ataku, bo obrona nie była najgorsza - dodał trener Zastalu.
Arka Gdynia postraszy Dziki Warszawa? Walka o brązowy medal Orlen Basket Ligi