- Legia Warszawa triumfuje w starciu z Zastalem, stawiając decydujący krok ku mistrzostwu Orlen Basket Ligi.
- "Zieloni Kanonierzy" przełamali rywala w czwartej kwarcie, wygrywając 84:80 i prowadzą teraz w serii 3-2.
- Poznaj szczegóły tego emocjonującego zwycięstwa i sprawdź, co Legia musi zrobić, by już w kolejnym meczu zdobyć tytuł.
Zastal był podbudowany ostatnim triumfem. Po pierwszej kwarcie prowadził dziewięcioma punktami. W kolejnej odsłonie Zieloni Kanonierzy odrobili punkt i do przerwy przegrywali 40:48. W trzeciej kwarcie gospodarze zmniejszyli dystans o kolejne trzy punkty. Przed ostatnią częścią tracili do Zastalu pięć punktów. Przełom nastąpił na początku czwartej kwarty, gdy Legia przełamała przyjezdnych i zapewniła sobie kluczowe zwycięstwo.
- Zielona Góry w pierwszej połowie zagrała niemal perfekcyjnie - ocenił Heiko Rannula. - Grała świetnie w każdym elemencie, a my mieliśmy problemy. Jestem dumny z chłopaków za drugą połowę. Szczególnie, że na samym początku nie wyglądało to dobrze. Wielkie słowa uznania dla kibiców, którzy byli z nami. Czuliśmy się tak, jakbyśmy mieli skrzydła i dzięki nim polecieliśmy po zwycięstwo. Przed nami jeszcze jeden krok. Szykujemy się na bardzo trudną walkę - przyznał trener Legii.
Zastal nie rezygnuje z walki o tytuł! Wyrównał serię z Legią, co za emocje!
W warszawskim zespole błyszczał Dominic Brewton, a u rywali Jakub Szumert. Obaj zdobyli po 21 punktów.
- Gratulacje dla Legii - wyznał Szumert. - Wyciągnęła ten mecz, który powinniśmy kontrolować. W czwartej kwarcie miała zdecydowanie za dużo zbiórek w ataku. Nie możemy tak dawać rozpędzać się Legii. Szczególnie w czwartej kwarcie. Budowaliśmy przewagę, która w miarę się utrzymywała przez przez trzy kwarty. Ale gra się przez cztery - dodał.
Legia znów ograła Zastal. Zieloni Kanonierzy bliżej złota
Trener Zastalu Arkadiusz Miłoszewski nie mógł odżałować, że jego zespół dał sobie wydrzeć wygraną.
- Legia wykazała się większą determinacją i wolą walki - tłumaczył Miłoszewski. - Szczególnie w drugiej połowie. Grając słabo, potrafiła wrócić do gry najprostszą rzeczą, którą można zrobić: wolą walki i biciem się o każdą piłkę. Przestrzegałem, że to będzie kluczowe w tych meczach. Nie zrobiliśmy tego. Daliśmy sobie zbierać piłki, dobijać. Stanęliśmy zupełnie, nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim mentalnie - analizował.
Jeremy Sochan mistrzem NBA! Jego drużyna czekała na to ponad pół wieku
Legia prowadzi w serii 3-2. Kolejny mecz z Zielonej Górze.
- Żeby wygrywać w finale z takim zespołem jak Legia, to trzeba się poświęcić - zaznaczył Miłoszewski. - Trzeba krwawić, gryźć parkiet, robić wszystko, żeby to wyrwać. Może nie wszyscy zrobiliśmy to tak, jak trzeba. Dlatego przegraliśmy i przenosimy serię do Zielonej Góry. Legia nie grała rewelacyjnie. Powinniśmy to bardziej kontrolować. Powinniśmy ten wygrać - stwierdził trener Zastalu.
Wszyscy mówią o tym, co wyprawiał Jeremy Sochan po zdobyciu mistrzostwa! Świętował na całego