Drużyna reprezentanta Polski, Jeremy'ego Sochana, New York Knicks, po raz trzeci w historii sięgnęła po mistrzostwo ligi NBA. W piątym meczu finałowym pokonali na wyjeździe San Antonio Spurs 94:90, zamykając rywalizację w play-offach wynikiem 4-1. To ogromny sukces dla klubu z Nowego Jorku, który na kolejny triumf czekał od 1973 roku.
Niesamowity finisz i bohater Knicks. "Nie mam słów"
Bohaterem finałowej serii, a w szczególności ostatniego meczu, był Jalen Brunson. 29-letni rozgrywający rzucił aż 45 punktów, prowadząc swój zespół do zwycięstwa w niesamowitych okolicznościach. Knicks, podobnie jak w poprzednich spotkaniach, długo przegrywali. W trzeciej kwarcie ich strata wynosiła nawet 15 punktów (53:68).
Nie mam słów. Jestem w szoku, sam nie wiem, co czuję. Na pewno to jest wszystko, o czym kiedykolwiek marzyłem. Niesamowite w tej drużynie jest to, że gdy już wszyscy nas skreślają, to my zawsze znajdziemy sposób, by się podnieść i wygrać - mówił wzruszony Brunson tuż po meczu.
W końcówce nowojorczycy zacieśnili obronę, a ekipa Spurs, w tym jej lider Victor Wembanyama (19 pkt, 14 zbiórek), zaczęła popełniać błędy. Ostatnie cztery punkty Knicks zdobyli z linii rzutów wolnych, pieczętując swoje zwycięstwo.
Jeremy Sochan jako pierwszy Polak z mistrzostwem NBA
Dla polskich kibiców to wydarzenie ma wymiar historyczny. 23-letni Jeremy Sochan został pierwszym polskim koszykarzem, który może cieszyć się z mistrzowskiego pierścienia NBA. Co ciekawe, sezon zaczynał w barwach pokonanych w finale San Antonio Spurs, klubu, który wybrał go w drafcie w 2022 roku. W lutym, po rozwiązaniu kontraktu, związał się z New York Knicks. W ostatnim meczu finałowym pojawił się na parkiecie na kilka sekund.
Przed nim najbliżej tego trofeum był Marcin Gortat, który w 2009 roku z Orlando Magic przegrał w finale z Los Angeles Lakers.
"Przepraszam, że to trwało tak długo"
Poprzednie dwa tytuły Knicks wywalczyli w 1970 i 1973 roku. Na kolejny występ w wielkim finale czekali od 1999 roku, kiedy to przegrali właśnie ze Spurs. Po 53 latach oczekiwania radości nie krył właściciel klubu.
- Jesteśmy drużyną przez duże D. Nowy Jork, przepraszam, że to trwało tak długo, ale wreszcie to mamy - powiedział James Dolan po odebraniu trofeum.
Trzon mistrzowskiej ekipy, obok Brunsona, tworzą Mikal Bridges i Josh Hart. Cała trójka grała razem w lidze uniwersyteckiej NCAA, zdobywając tytuł dla uczelni Villanova.