- New York Knicks wygrali w finale NBA z San Antonio Spurs 4-1.
- Drużyna Jeremy'ego Sochana sięgnęła po pierwsze mistrzostwo od 53 lat.
- Reprezentant Polski grał w finale jedynie ogony, ale po ostatnim koszu był jednym z głównych aktorów mistrzowskiej fety Knicks.
Tak Jeremy Sochan świętował mistrzostwo NBA
23-letni Jeremy Sochan, który w sobotę pojawił się na parkiecie na kilka ostatnich sekund, by odciąć od podania gwiazdora rywali Victora Wembanyamę, karierę w NBA rozpoczął w 2022 roku w barwach Spurs. Ten klub wybrał go wtedy z numerem 9. w drafcie i jeszcze w pierwszej części obecnego sezonu był jego zawodnikiem. Po rozwiązaniu kontraktu w lutym związał się z Nowojorczykami i teraz został pierwszym polskim koszykarzem, który założy mistrzowski pierścień. Przed nim w finale, w 2009 roku w barwach Orlando Magic, przeciwko Los Angeles Lakers bez powodzenia walczył Marcin Gortat.
Sochan w całym finale rozegrał jedynie 3 minuty i 19 sekund (na 240 możliwych), nie pojawiając się w ogóle na parkiecie w dwóch pierwszych meczach wygranych przez Knicks. W trzech kolejnych jego rola na boisku była marginalna, w przeciwieństwie do tej w szatni. Polski koszykarz znakomicie odnalazł się w nowej drużynie, co widać po filmikach ze świętowania Nowojorczyków!
Można wręcz odnieść wrażenie, że były zawodnik Spurs był jednym z głównych aktorów mistrzowskiej fety. Jako jeden z pierwszych wyszedł do mediów z rozpalonym cygarem i szczęśliwy popijał alkohol. Był też w centrum celebry w szatni, jak gdyby nigdy nic zajadając się kawałkiem mięsa ku uciesze reszty drużyny. Wspólnie z koszykarzami cieszył się m.in. słynny aktor i kibic Knicks, Timothee Chalamet. Nagrania z Sochanem w roli głównej szybko stały się hitem, zyskując viralową popularność! Znajdziesz je poniżej.