- Obrońcy tytułu, koszykarze Legii, z impetem rozpoczęli półfinały Orlen Basket Ligi, w pierwszym meczu rozbijając Dzików 98:80.
- Mistrzowie Polski pokazali dominującą formę, jednak przegrani nie zamierzają się poddać, zapowiadając zaciętą walkę o rewanż.
- Czy Legia utrzyma swoją przewagę, a Dzikom uda się odwrócić losy derbowej rywalizacji?
Mistrzowie Polski przeciwko drużynie Dzików pokazali klasę i jakość. Każda kwarta należała do nich. Do przerwy prowadzili 12 punktami, a w drugiej połowie powiększyli przewagę i zwyciężyli różnicą 18 punktów. W ekipie Kanonierów ton nadawało trio: Andrzej Pluta (20 pkt), Carl Ponsar (18 pkt) i Dominic Brewton (17 pkt).
- To ważne zwycięstwo, szczególnie przed naszą publicznością - powiedział Maksymilian Wilczek, który zastąpił nieobecnego kapitana Michała Kolendę. - Pozwoli nam się napędzić. Nie ma się co przesadnie nim radować, bo to dopiero pierwszy mecz w serii na którym się skupiamy. Każdy mecz jest trudny, każdy rywal ma swoją specyfikę. Ciężko stwierdzić, która seria jest trudniejsza. Na pewno ten mecz był wymagający. Szczególnie pod względem fizycznym - podsumował koszykarz mistrza Polski.
Warszawska bitwa o finał Orlen Basket Ligi. Legia kontra Dziki
Trener Legii Heiko Rannula cieszył się z triumfu z Dzikami.
- Jestem usatysfakcjonowany z poziomu skupienia i zaangażowania zawodników - wyznał Rannula, cytowany przez oficjalny portal rozgrywek. - Mieliśmy naprawdę dobrą energię z ławki. Chcieliśmy zacząć tę serię dobrze - podkreślił Estończyk.
Drużyna Dzików nie ukrywała, że chce namieszać w rywalizacji z Legią. Nie wyszło jej pierwsze spotkania, ale nie zamierza się poddawać. W jej szeregach skuteczny był duet: Darnell Edge (16 pkt) i Rivaldo Soares (15 pkt).
Dziki chcą postraszyć mistrza Polski. Legia odeprze atak rywala z Warszawy?
- Nie wyszliśmy na mecz z właściwą energią, z jaką powinniśmy, żeby wygrać to spotkanie - powiedział Rivaldo Soares. - Legia jest zbyt dobrym zespołem, żeby grać w taki sposób, jak zagraliśmy. Zagrała bardzo dobry mecz. Wykonała wiele rzeczy poprawnie. Na tyle, że odniosła zwycięstwo - dodał.
Zastal Zielona Góra pokazał moc. Arka Gdynia bezradna w półfinale
Szkoleniowiec Dzików komplementował rywala, ale jest pełen optymizmu przed dalszą rywalizacją.
- Legia lepiej podeszła do tego spotkania - ocenił Marco Legovich, cytowany przez portal rozgrywek. - Zraniła nas w pierwszej połowie zbiórkami w ofensywie i skutecznością z dystansu. Nigdy się nie poddaliśmy. Była lepsza, zasłużyła na zwycięstwo. Przegraliśmy jeden mecz, ale moi zawodnicy sprawią, że ta seria będzie dłuższa - zadeklarował trener Dzików.
Arka Gdynia mierzy wysoko. Zastal Zielona Góra tanio skóry nie sprzeda