Zastal Zielona Góra pokazał moc. Arka Gdynia bezradna w półfinale

2026-05-27 0:10

Koszykarze Arki zaskoczyli w poprzedniej rundzie, gdy wyeliminowali Śląsk. Mieli apetyt na kolejną niespodziankę, ale tym razem zostali rozbici u siebie 64:90 przez Zastal w pierwszym meczu półfinałowym Orlen Basket Ligi. To był pokaz siły ze strony ekipy z Zielonej Góry.

Arkadiusz Miłoszewski

i

Autor: Mateusz Slodkowski/ Cyfrasport Arkadiusz Miłoszewski, trener Zastalu Zielona Góra

Zastal wygrał dwie kwarty, w których odskoczył na 17 punktów. Trzecia odsłona należała do Arki, ale w ostatniej części goście znów podkręcili tempo i w efekcie jeszcze bardziej wyśrubowali przewagę. Najlepszy w Arce Milan Barbitch zdobył 12 punktów.

- Nie byliśmy w stanie podjąć walki fizycznej - powiedział Mantas Cesnauskis. - Wszędzie byliśmy o krok spóźnieni. Robiliśmy głupie straty. Nie graliśmy swojej koszykówki. Oddaliśmy ten mecz. Musimy podnieść głowę, wyglądać fizycznie i mentalnie lepiej - zapowiedział trener Gdynian.

Warszawska bitwa o finał Orlen Basket Ligi. Legia kontra Dziki

O słabościach gospodarzy mówił także Jarosław Zyskowski.

- Nie wyglądaliśmy tak, jak w ostatnich meczach - ocenił Zyskowski. - Zawiodła skuteczność i straty, to dwie główne przyczyny porażki. Zastal zasłużenie wygrał. Był zdecydowanie lepszy. Można tylko przeprosić kibiców, że tak zagraliśmy. Kolejny mecz będzie inaczej wyglądał. Nie możemy zwiesić głów, bo nic się nie dzieje. Jest 0-1 i gramy dalej - dodał.

Dziki chcą postraszyć mistrza Polski. Legia odeprze atak rywala z Warszawy?

W Zastalu brylował duet: Conley Garrison (21 pkt) i Jakub Szumert (20 punktów, 11 zbiórek).

- W pierwszej połowie była twarda obrona i łatwe przechwyty - analizował Szumert. - Napędzaliśmy się. Dzięki czemu zbudowaliśmy przewagę i kontrolowaliśmy mecz. Mieliśmy małe przestoje, gdzie Arka miała swoje momenty. Na szczęście kontrolowaliśmy mecz do końca - stwierdził.

Arka Gdynia mierzy wysoko. Zastal Zielona Góra tanio skóry nie sprzeda

Trener Arkadiusz Miłoszewski był zadowolony z efektownego zwycięstwa.

- W podświadomości było takie oczekiwanie, że być może Arka będzie zmęczona po boju ze Śląskiem - przyznał Miłoszewski. - Na to po cichu liczyliśmy. Były obawy, że będzie nam ciężko, bo to dobry i doświadczony zespół, który ma dobrych zawodników. Okazała się pierwsza wersja, że Arka była zmęczona. Nie mieli rytmu, nie mogli trafić prostych sytuacji z otwartych rzutów i spod kosza. Cieszę się, że to wykorzystaliśmy. Arka nie miał sił i dlatego nam wszystko wychodziło. Jak wrócą do swojej gry, to już tak łatwo nie będzie. Wtedy będzie potrzebna mądrość, szanowanie piłki i granie zespołowe - podkreślił.

Legia dostała dobrą lekcję. MKS zatrzymał marsz Kanonierów po złoto

Szkoleniowiec dostrzegał także słabsze elementy w grze podopiecznych.

- Chcieliśmy grać szybko, agresywnie w obronie i wyprowadzać kontry - wyjaśniał. - Nie ustrzegliśmy się głupich fragmentów. Nie przystoi to zespołowi, który pretenduje do tego, żeby walczyć o najwyższe cele w tej lidze. Zrobiliśmy głupie straty, które wprowadziły niepotrzebną nerwowość w naszą grę. Cieszymy się z wygranej, ale Arka pokazała, ze potrafi taką serię odwrócić. Musimy być bardzo skoncentrowani na następnym meczu - zaznaczył trener Zastalu.

Najpiękniejsza koszykarka świata rozebrała się przed aparatem! Ręce lepiej trzymać na klawiaturze

  • Koszykarze Arki, po zaskakującym wyeliminowaniu Śląska, zostali rozbici u siebie 64:90 przez Zastal w pierwszym meczu półfinałowym Orlen Basket Ligi.
  • Trener Arki wskazał na brak fizyczności i liczne straty jako główne przyczyny druzgocącej porażki, którą Zastal bezwzględnie wykorzystał.
  • Czy gdynianie zdołają podnieść się po tak bolesnym ciosie i odwrócić losy serii, czy Zastal utrzyma dominację?
QUIZ. Nie tylko Marcin Gortat. Co wiesz o polskiej koszykówce?
Pytanie 1 z 10
Kiedy, po raz ostatni przed długą przerwą, Polska grała na koszykarskich mistrzostwach świata?