- Nie żyje Richard Leonard „Rick” Adelman.
- Był jednym z najbardziej utytułowanych szkoleniowców w historii ligi NBA.
- Legendarny trener zmarł w wieku 79 lat.
NBA w żałobie przed finałem. Nie żyje legendarny trener Rick Adelman
NBA szykuje się do wielkiego finału San Antonio Spurs - New York Knicks, ale na kilkadziesiąt godzin przed startem decydującej rywalizacji nadeszły smutne wieści. Narodowe Stowarzyszenie Trenerów Koszykówki poinformowało o śmierci Ricka Adelmana, legendarnego trenera. Jak napisano w komunikacie, uważany był za wyjątkowego mentora, będącego inspiracją dla całych pokoleń koszykarzy, co czyniło go wyjątkową postacią. Adelman zasiadał na ławce trenerskiej w NBA przez 29 lat, w tym przez 23 sezony jako główny szkoleniowiec Portland Trail Blazers, Golden State Warriors, Sacramento Kings, Houston Rockets i Minnesota Timberwolves.
Najpiękniejsza koszykarka świata rozebrała się przed aparatem! Ręce lepiej trzymać na klawiaturze
Drużyny pod jego kierunkiem wygrały 1042 mecze. Dwukrotnie poprowadził ekipę Trail Blazers do finału NBA. Tylko czterech trenerów: Pat Riley, Gregg Popovich, Jerry Sloan i George Karl miało na koncie więcej zwycięstw i wyższy procent wygranych od Adelmana. Klub z Portland, w którym najpierw występował, a później był asystentem trenera (1983–89) i wreszcie głównym szkoleniowcem (1989–94), nazwał go „jedną z najbardziej wpływowych postaci w historii Trail Blazers”.
"Adelman będzie pamiętany za to, jak inspirował ludzi wokół siebie: pokorą, uczciwością, życzliwością i niezachwianą wiarą w siłę pracy zespołowej” - napisał w portalu społecznościowym klub Sacramento Kings. Jego nazwisko znalazło się w 2021 roku w Naismith Memorial Basketball Hall of Fame - koszykarskiej Galerii Sław. W ślady ojca poszedł David Adelman, który jest trenerem Denver Nuggets.