- Legia Warszawa triumfowała w drugim półfinale, stając na progu awansu do wielkiego finału Orlen Basket Ligi.
- Po zaciętym meczu, zakończonym wynikiem 78:76, Legia zapewniła sobie drugie zwycięstwo, prowadząc 2-0 w rywalizacji.
- Trenerzy obu drużyn podkreślają niezwykłą twardość i fizyczność spotkania, które mogło pójść w każdą stronę.
- Sprawdź, jak przebiegał ten emocjonujący pojedynek i czy Legia przypieczętuje 1 czerwca awans do walki o złoto!
To było niezwykle zacięte spotkanie, w którym Legia była lepsza w pierwszej, drugiej i czwartej kwarcie. Do przerwy gospodarze prowadzili pięcioma punktami. Jednak do Dzików należała trzecia odsłona, w której odrobili dystans i w efekcie przed ostatnią częścią Legia prowadziła tylko jednym punktem. Po raz kolejny świetnie spisał się Andrzej Pluta (26 pkt), a kroku dotrzymywał mu Dominic Brewton (18 pkt). W drużynie Dzików wyróżnili się Grzegorz Kamiński i Landrius Horton (obaj po 17 pkt).
- Trudne spotkanie dla obu drużyn - ocenił Jayvon Graves podczas konferencji. - Wyrazy uznania dla Dzików. Mieliśmy bardzo dobry plan na ten mecz. Wygraliśmy, bo byliśmy razem i nie pękliśmy w trudnym momencie. Wiedzieliśmy, że ten mecz będzie o wiele trudniejszy - dodał koszykarz Legii
Legia pokazała klasę i jakość. Ale Dziki nie rezygnują!
Trener Heiko Rannula przyznał, że spodziewał się trudnego starcia i to się potwierdziło.
- Twardy i wymagający mecz pod względem fizycznym - analizował Rannula. - Dziki chciały postawić się nam bardzo mocno. Nie byliśmy mądrzy w ofensywie. Nie wykorzystaliśmy kilku rzutów wolnych, a to była szansa na to, żeby podwyższyć prowadzenie, co ułatwiłoby naszą grę. Mieliśmy z tym spore problemy. Ale po prostu zespół Dziki zagrał o wiele lepiej. Jeśli chcesz coś zdobyć, to właśnie takie mecze trzeba wygrywać. To jest pozytywna wiadomość - podsumował.
Zastal Zielona Góra pokazał moc. Arka Gdynia bezradna w półfinale
W zespole Dzików dobrze wypadł Ody Oguama.
- To było bardzo, bardzo trudne spotkanie - wyznał Oguama. - Każdy z nas dał od siebie, tyle ile mógł. Każdy dał maksa. To był mecz, w którym zmieniało się prowadzenie. Musimy być gotowi na kolejny pojedynek - podkreślił.
Warszawska bitwa o finał Orlen Basket Ligi. Legia kontra Dziki
Szkoleniowiec Marco Legovich zapowiadał, że jego podopieczni zrobią wszystko, aby przeciwstawić się Legii. Włoch ma nadzieję, że jego drużyna w trzecim spotkaniu zwycięży i przedłuży serię.
- To było niesamowite spotkanie - przekonywał Legovich. - Po drugim meczu powiedziałem, że będzie gotowi do tego, żeby rywalizację podciągnąć w górę i tak też się stało. Wynik nie jest po naszej myśli. Byliśmy blisko zwycięstwa. Przed nami mecz numer 3, w którym będziemy walczyć na śmierć i życie. Chcemy więcej meczów z Legią. Poziom tego półfinału wzrasta. Może nie jest spektakularny, zaczyna być brudno w pozytywnym znaczeniu. To był typowy mecz play-off, w którym pokazaliśmy, że możemy grać bardzo dobrze i otwarcie. Zagraliśmy lepiej niż w pierwszym meczu - zadeklarował trener Dzików.
Arka Gdynia mierzy wysoko. Zastal Zielona Góra tanio skóry nie sprzeda