- W emocjonującym meczu koszykówki, Legia Warszawa pokonała King Wilki Morskie Szczecin po dogrywce.
- Zwycięstwo zapewniło Legii tytuł najlepszej drużyny sezonu zasadniczego Orlen Basket Ligi.
- Jakie wyzwania czekają Legię w fazie play-off i kto będzie jej pierwszym rywalem?
- Dowiedz się więcej o kluczowych momentach meczu i planach Legii na mistrzostwo!
Michał Kolenda: King Szczecin wyszedł bardzo agresywnie
Dla Legii Warszawa to siódma wygrana z rzędu. Do rywali należała druga i czwarta kwarta. Zieloni Kanonierzy lepsi byli w drugiej i czwartej kwarcie, a także w dogrywce. Najskuteczniejszy w meczu był Nemanja Popović z Kinga Szczecin, który zdobył 27 punktów. Z kolei Michał Kolenda dał mistrzom Polski 23 punkty.
- To był ciężki mecz o pierwsze miejsce w tabeli - powiedział Michał Kolenda. - Mógł się podobać kibicom. Słaby początek z naszej strony. Szczecin wyszedł bardzo agresywnie. Mieliśmy problemy, ale udało nam się wytworzyć umiejętności, że niezależnie od tego jaki jest wynik, to nikt nie robi kroku do tyłu, zawsze chcemy iść do przodu. Czujemy, że w pewnym momencie dogonimy rywala i będziemy mieli siłę, żeby go przełamać. Zaczynamy najciekawszą część sezonu. Gratulacje dla każdego, kto dołożył cegiełkę do tego sukcesu, jaki jest pierwsze miejsce w lidze. Idziemy po swoje - zadeklarował.
Przy Legii nie można się zrelaksować
Kapitan Legii przyznał, co było kluczowe dla stołecznej drużyny.
- Ważne jest, aby w końcówce sezonu podtrzymać rytm i umiejętność wygrywania nawet tych meczów, które mogą się czasami wydawać przegrane, gdy drużyna przeciwna prowadzi w danym momencie - analizował Kolenda. - Udowadniamy, że w czwartej kwarcie potrafimy odwrócić losy spotkania i dociągnąć mecz do końca. Potrafiliśmy włączyć ten szósty bieg i przełamać drużynę. Takich cech i umiejętności nabywa się wyłącznie w takich spotkaniach. Cieszy mnie to, że mimo dramaturgii udało się nam potwierdzić, ze jesteśmy drużyną przy której nie można się zrelaksować w żadnym momencie spotkania - dodał.
Nie żyje legendarny koszykarz. Walczył ze straszną chorobą
Rywal Zielonych Kanonierów dopiero się wyłoni
Zieloni Kanonierzy mają dobrą pozycję wejściową przed fazą play-off.
- Wydaje mi się, że siedmioma wygranymi z rzędu potwierdziliśmy, ze jesteśmy w dobrym rytmie. Jedynie czego chcemy przypilnować tego, żeby każdy był odpowiednio gotowy fizycznie i zdrowy, aby mógł przystąpić do najciekawszej fazy sezonu - wyznał.
Legia rywala pozna dopiero 10 maja. Będzie nim lepszy z rywalizacji: przegrany mecz Anwil Włocławek - Zastal Zielona Góra kontra triumfator spotkania MKS Dąbrowa Górnicza - Stal Ostrów Wlkp. Pozostałe pary 1/4 finału: King - zwycięzca meczu Anwil - Zastal; Śląsk Wrocław - Arka Gdynia, Trefl Sopot - Dziki Warszawa. Rywalizacja do trzech wygranych.
Koszykarskie show na Bemowie. Najpierw Legia, potem... diabły