Derby Warszawy dla Legii! Dziki walczyły do końca, ale to mistrz Polski był górą

Derby Warszawy nie zawiodły. Nie brakowało w nich emocji, a zwycięsko z tej batalii wyszła Legia, która pokonała Dziki 95:88 w 24. kolejce Orlen Basket Ligi. Mistrz Polski jest wiceliderem rozgrywek, a Dziki zajmują szóste miejsce.

Andrzej Pluta
Autor: Mateusz Slodkowski/ Cyfrasport Andrzej Pluta, Legia Warszawa
  • Derby Warszawy przyniosły zacięte starcie Legii z Dzikami w Orlen Basket Lidze, zakończone zwycięstwem mistrza Polski.
  • Legia, pomimo początkowej przewagi, musiała walczyć z ambitnymi Dzikami, które nie odpuszczały aż do samego końca.
  • Kluczowi zawodnicy Legii, Dominic Brewton i Andrzej Pluta, poprowadzili drużynę do zwycięstwa, a trener chwalił zespół za dyscyplinę i energię.
  • Dowiedz się, jak trener Legii ocenił postawę swoich zawodników i co zadecydowało o wyniku tego emocjonującego spotkania!

Zieloni Kanonierzy zaczęli od mocnego uderzenia, bo odskoczyli Dzikom na jedenaście punktów. Jednak gospodarze nie podłamali się, gonili za rywalem i pierwsza kwarta zakończyła się wygraną Legii tylko trzema punktami. W drugiej partii mistrz Polski ponownie był górą, kończąc ją z sześcioma punktami przewagi. Do przerwy Legia prowadziła 56:47.

3 sekundy w TV odmieniły jej życie. Pielęgniarka po meczu stała się światową gwiazdą!

Dziki Warszawa to bardzo trudny zespół

W trzeciej odsłonie ekipa Dzików solidnie popracowała i zmniejszyła dystans do dwóch punktów. W ostatniej kwarcie mistrz znów zacząć uciekać gospodarzom, którzy już nie dali rady się podnieść. W Legii ton nadawał duet: Dominic Brewton (22 pkt) i Andrzej Pluta (20 pkt). W Dzikach najlepsi byli: Darnell Edge i Landrius Horotn, którzy zdobyli po 16 pkt.

- Jestem zadowolony z zespołu - powiedział Heiko Rannula. - Dziki miały trudne momenty podczas meczu. Dwie minuty przed końcem nadal walczyli. Nie poddali się. Zdecydowanie to bardzo trudny zespół do gry. Bardzo utalentowany ofensywnie - trener Legii komplementował rywali.

Wynik legendarnego Kobe'ego Bryanta pobity! Historyczne osiągnięcie młodego koszykarza, cały świat o nim mówi

Heiko Rannula: Legia grała zgodnie z planem

Szkoleniowiec Kanonierów docenił także postawę podopiecznych. Zwrócił uwagę na występ Carla Ponsara, który zdobył 15 punktów.

- Jestem naprawdę dumny z naszych chłopaków, jak graliśmy w obronie - podkreślił Estończyk. - Graliśmy zgodnie z planem, choć zdarzały się straty tu i tam. Czasami może nie wracamy sprintem, kiedy jest to potrzebne. Jednak pod względem dyscypliny był to solidny mecz. Carl wniósł energię i wytrzymałość. Potrzebujemy tego każdego dnia. Naprawdę zrobił różnicę. Podobnie jak obrońcy - ocenił.

Nie żyje legenda koszykówki. Pobił historyczny rekord, o którym niewielu pamięta

Legia Warszawa zmierza w dobrym kierunku

Trener Legii uważa, że drużyna prezentuje się dobrze.

- W kilku ostatnich meczach byliśmy solidni - przypomniał. - Nie chodzi tylko o punkty. Po prostu jesteśmy zorganizowani. Mamy kontrolę. Zmierzamy w dobrym kierunku. Wiemy, że każdy tydzień to nowe wyzwanie - dodał Rannula.

W następnej kolejce Dziki zagrają u siebie ze Startem Lublin, a Legia zmierzy się na wyjeździe z Treflem Sopot.

Karol Nawrocki wypalił do gwiazdora kadry. Ten zdradził, co mu odpowiedział

Jeremy Sochan o Polish Heritage Night
Super Sport SE Google News