- Polscy koszykarze walczyli jak lwy, ale przegrali z Niemcami w meczu el. MŚ 2027.
- Aktualni mistrzowie świata i Europy wygrali dopiero po dogrywce.
- Trener Polaków Igor Milicić uważa, że ten wynik nie jest do końca sprawiedliwy.
El. MŚ: Polska 94:96 Niemcy, a trener Polaków wypalił! "Byliśmy lepsi"
Polska - Niemcy 94:96 (15:28, 16:13, 27:29, 25:13, dogr. 11:13)
Polska: Mateusz Ponitka 20, Igor Milicić junior 18, Jordan Loyd 16, Andrzej Pluta 14, Dominik Olejniczak 12, Michał Sokołowski 5, Aleksander Balcerowski 4, Przemysław Żołnierewicz 4, Kamil Łączyński 1, Jarosław Zyskowski 0, Kuba Piśla 0, Szymon Zapała 0
Niemcy: Dennis Schroeder 18, Johannes Thiemann 14, Maodo Lo 13, Isaac Bonga 10, Tristan da Silva 9, Louis Olinde 8, Daniel Theis 7, Oscar Da Silva 6, Malte Delow 6, David Kramer 5, Kay Bruhnke 0
Po tej porażce Polacy mają w grupie K bilans 7-1, identyczny jak Niemcy i Chorwacja. Awans do MŚ wywalczą trzy najlepsze zespoły z każdej grupy.
- Uważam, że bardziej zasłużyliśmy na zwycięstwo, byliśmy lepszą drużyną, ale czasami taki jest sport. Z mistrzami świata i Europy walczyliśmy jak lwy. Czapki z głów przed naszymi zawodnikami. W czasie meczu straciliśmy, z powodu nadmiaru fauli oraz kontuzji, aż pięciu graczy. Chciałbym także podziękować kibicom, którzy ponieśli drużynę do maksimum możliwości. Chłopcy dali z siebie wszystko, walczyli i zostawili na parkiecie mnóstwo energii. Jestem z nim dumny – skomentował starcie z Niemcami trener Igor Milicić.
Już bez Roberta Lewandowskiego, ale kolejny Polak w Barcelonie! Hitowy transfer
Urazu, już na początku trzeciej kwarty, nabawił się podstawowy center Aleksander Balcerowski, który już nie wrócił na parkiet.
- Jest za wcześnie, aby stwierdzić, co mu się stało. Na pewno został mocno uderzony w kość piszczelową, ale raport medyczny dostaniemy później – wyjaśnił. Szkoleniowiec Biało-Czerwonych zauważył, że o wyniku meczu decydowały detale.
Przegraliśmy przecież dwoma, a nie 30 punktami. Nie chcę powiedzieć, że zabrakło nam szczęścia, ale każdy sam to sobie może ocenić, także sędziowskie decyzje. Jestem zadowolony z tego, jak zawodnicy realizowali ustaloną taktykę i jak walczyli do samego końca – zaznaczył.
Ważył 240 kilogramów i walczył. Legenda chudnie w oczach! "Chcę żyć jak najdłużej"
Milicić zapewnia, że dla niego to wielki honor prowadzić taką drużynę, która nie pęka, nie płacze i nie cofa się przed nikim.
- Jeśli rywale płaczą, a nie ma znaczenia, kto jest po drugiej stronie, to jeszcze bardziej chcemy pokazać, że jesteśmy silni. DNA tej kadry jest takie, że nikomu nie ustępujemy. Taka jest nasza tożsamość, taki jest nasz charakter, który reprezentuje także Lyod. Widać, że jest jednym z nas. Cała Polska to widzi i widzi też, jak reprezentacja gra i walczy – dodał.
50-letni trener przekonuje, że na ogół zawodnicy znacznie lepiej prezentują się w kadrze niż w klubach. - Nie jest to koniec, to ma być początek czegoś fajnego i wielkiego. Będziemy mocno walczyć o bilet do Kataru, trzeba postawić kropkę nad „i” w następnych spotkaniach – podsumował Milicić.