We wtorkowy wieczór w ramach ME Birmingham 2026 przyznano medale w biegu na 100 metrów mężczyzn. Pierwsze dwa miejsca przypadły Brytyjczykom. Złoto wywalczył Rommel Glave z czasem 10.09 s, a srebro Jeremiah Azu z czasem 10.16 s. Na trzeciej pozycji uplasował się Owen Ansah, który osiągnął wynik 10.19 s.
Ansah zdobył pierwszy od 40 lat medal mistrzostw Europy dla Niemiec w męskim biegu na 100 metrów. Nie jest jednak pewny, czy go zachowa. Nad wynikiem pochodzącego z Hamburga 25-latka ciąży jednak sprawa wydarzeń z 9 lipca.
Niemiecka Agencja Antydopingowa (NADA) wszczęła postępowanie i domaga się czteroletniej dyskwalifikacji Ansaha. Sprinter utrzymuje, że kontroler pojawił się poza wskazanym przez niego przedziałem czasowym. Zawodnik spieszył się wówczas na lot na mityng Diamentowej Ligi w Monako, a niedługo wcześniej skorzystał z toalety.
ZOBACZ TEŻ: Piękna Pia Skrzyszowska zaczynała inaczej niż myślisz. Tego o niej nie wiedzieliście
Zabiorą mu medal?
Sprawą zajmie się Niemiecki Sąd Arbitrażowy ds. Sportu (DIS). Uniewinnienie oznaczałoby zachowanie wszystkich rezultatów. W przypadku kary wyniki uzyskane od 9 lipca mogą zostać anulowane w zależności od długości zawieszenia. To by oznaczało, że Polak Dominik Kopeć zająłby na ME w Birmingham czwartą pozycję.
Stanowczo zarzuty odpiera również prawnik lekkoatlety, Tarek Cherkeh. - Nasz klient Owen Ansah w żadnym momencie nie odmówił poddania się kontroli antydopingowej. W żadnym momencie nie odmówił oddania próbki. Owen Ansah w żadnym momencie nie powiedział ani nie sprawiał wrażenia, że nie chce poddać się kontroli antydopingowej - zapewnił.
ZOBACZ TEŻ: Półfinały WTA w Toronto. Znamy pełny skład, Iga Świątek w grze o tytuł