- Nie żyje reprezentant RPA Jayden Adams.
- Piłkarz, który zagrał w 3 meczach MŚ 2026, został znaleziony martwy w hotelu.
- Szokującą wiadomość lokalnych mediów o śmierci 25-latka potwierdził minister sportu RPA.
MŚ 2026. Nie żyje Jayden Adams, reprezentant RPA na mundialu
Jeszcze 28 czerwca Jayden Adams siedział na ławce rezerwowych w meczu 1/16 finału MŚ 2026 pomiędzy RPA a Kanadą (0:1). Wcześniej wystąpił we wszystkich trzech starciach grupowych, w tym w pierwszym składzie z Meksykiem (0:2) i Czechami (1:1). Był jednym z bohaterów południowoafrykańskiej reprezentacji, która sensacyjnie wyszła z grupy po zwycięstwie z Koreą Południową (1:0). Po porażce z Kanadyjczykami wrócił do kraju z resztą drużyny, a kilka dni po przylocie nadeszły tragiczne wieści.
Grób Jacka Magiery po 3 miesiącach zmienił się na dobre. Ten widok chwyta za serce
Lokalne media z RPA zaczęły informować o śmierci 25-letniego piłkarza, co ostatecznie potwierdził tamtejszy minister sportu, sztuki i kultury - Gayton McKenzie. Reprezentant kraju na mundialu miał zostać znaleziony martwy w hotelu w Kapsztadzie. Więcej o przyczynach śmierci na razie nie wiadomo. Lokalna policja wszczęła śledztwo w sprawie.
"Piłka nożna w RPA straciła jeden z najjaśniejszych talentów. Cały naród opłakuje tę stratę wraz z jego rodziną, kolegami z drużyny i milionami kibiców, którzy oglądali jego rozwój z obiecującego adepta akademii w pełnoprawnego reprezentanta Bafana Bafana" - żegna zmarłego minister McKenzie, cytowany przez dziennikarza Bena Jacobsa.
Jayden Adams był piłkarzem ojczystego Mamelodi Sundowns i miał ważny kontrakt do końca czerwca 2028 roku. W reprezentacji RPA wystąpił 9 razy. Na dobę przed śmiercią publikował w mediach społecznościowych wpisy ze swoją partnerką, z kolei już w trakcie mundialu przeżył śmierć swojej babci Marianny Adams. Mimo to, wystąpił w grupowym meczu z Czechami.