Christian Eriksen bez kontaktu z rywalem padł na murawę i leżał na niej kilka minut. Dramat wydarzył się w czasie meczu towarzyskiego Dania - Ukraina. Na boisku błyskawicznie pojawili się lekarze. Piłkarze utworzyli krąg solidarności, chroniąc kolegę przed wzrokiem kamer. Po kilku minutach Christian Eriksen odzyskał przytomność. Według informacji Duńskiego Związku Piłki Nożnej (DBU) sam wstał i o własnych siłach podszedł do karetki, żegnany gromkimi brawami i skandowaniem nazwiska zarówno przez duńskich, jak i ukraińskich kibiców. To ogromna ulga po scenach, które przypomniały najczarniejsze chwile Euro 2020.
Christian Eriksen zasłabł w 65. minucie meczu Dania - Ukraina. Podczas transmisji było widać, że w pewnym momencie łapie się za klatkę piersiową. Kilka sekund później upadł na boisko. Po interwencji lekarzy w 79. minucie sędzia zdecydował, że mecz nie zostanie dokończony. Dania prowadziła 2:1.
Powrót traumatycznych wspomnień
12 czerwca 2021 roku, podczas meczu Euro 2020 z Finlandią Christian Eriksen przeżył kliniczną śmierć. W 42. minucie nagle padł bezwładnie. Jego serce zatrzymało się. Kapitan Simon Kjær natychmiast udzielił pierwszej pomocy, a lekarze przez kilkanaście minut prowadzili reanimację. Cały świat wstrzymał oddech, a miliony widzów przed telewizorami modliły się o życie Duńczyka. Na szczęście udało się go uratować.
Po tym dramacie Christian Eriksen miał wszczepiony kardiowerter-defibrylator (ICD), który chroni przed kolejnymi zatrzymaniami akcji serca. Mimo obaw wrócił do gry – najpierw w Ajaxie, potem w Brentford i Manchester United, a z reprezentacją zagrał na Euro 2024, gdzie nawet strzelił gola. Od września 2025 jest zawodnikiem niemieckiego VfL Wolfsburg.
Dzisiejszy incydent pokazuje, że ryzyko pozostaje. Nawet z urządzeniem medycznym organizm piłkarza na najwyższym poziomie może zaskoczyć. Na razie nie ma informacji o przyczynie dzisiejszego zdarzenia. Piłkarz przejdzie dokładnie badania.
Christian dobrze się czuje i opuścił boisko o własnych siłach. Z tego, co widziałem, rozrusznik serca zadziałał tak, jak powinien. Był nieprzytomny przez krótki czas, ale bardzo szybko odzyskał przytomność i udało nam się szybko nawiązać z nim kontakt - poinformował Morten Boesen, lekarz duńskiej reprezentacji. - Teraz przejdzie dalsze badania w szpitalu, aby ustalić, co spowodowało incydent. Jesteśmy w stałym kontakcie z nim i z lekarzami szpitala. Christian czuje się dobrze i poprosił, aby poinformować wszystkich zawodników, że wszystko jest w porządku - dodał lekarz.