Nagłe oświadczenie Jana Tomaszewskiego. „Muszę to powiedzieć, bo mnie krew zalewa”

Jan Tomaszewski znów odpalił bombę! Legendarny bramkarz reprezentacji Polski wydał nagłe oświadczenie, w którym nie zostawił suchej nitki na władzach światowej piłki. Gdy dowiedział się, kto został uznany za najlepszego sędziego mundialu, po prostu nie wytrzymał. "Krew mnie zalała!" - grzmi Tomaszewski, mówiąc o bójce w finale i o tym, że decydenci traktują kibiców jak idiotów.

JAN TOMASZEWSKI OŚWIADCZA W SPRAWIE MUNDIALU I LEWANDOWSKIEGO
  • Jan Tomaszewski wydał nagłe oświadczenie, ostro krytykując władze piłkarskie za wybór najlepszego sędziego mundialu.
  • Legendarny bramkarz grzmi o "ringu bokserskim" zamiast boiska i "traktowaniu kibiców jak idiotów", a także bezlitośnie ocenia styl gry Roberta Lewandowskiego.
  • Sprawdź, co dokładnie "zalało krew" Tomaszewskiemu i jakie kontrowersyjne rady ma dla kapitana reprezentacji.

"Zamiast boiska mieliśmy ring bokserski!"

Jan Tomaszewski w specjalnym oświadczeniu postanowił odnieść się do nagrody dla sędziego finału mistrzostw świata. Wybór Słoweńca Slavko Vinčicia doprowadził go do furii. Legenda polskiej piłki w ostrych słowach oceniła pracę arbitra, zarzucając mu doprowadzenie do gigantycznego skandalu tuż po ostatnim gwizdku.

Przeczytaj także: Radosław Majdan przeszedł ogromną metamorfozę. Kiedyś ukrywał włosy pod chustą, a dziś? Nie uwierzysz, jak wygląda!

- Chcę złożyć oświadczenie w związku mistrzostwami świata - zaczął Tomaszewski. - Jak się dowiedziałem, że najlepszym sędzią na mistrzostwach świata został uznany Vinčić, to jest ten Słoweniec, który sędziował finał, to mnie po prostu krew zalała. Dlatego zmieniam decyzję co do oceny Pana Słoweńca. Jest to dla mnie najlepszy sędzia w historii mistrzostw świata, jeśli nie najlepszy sędzia w futbolu światowym! – kpi Tomaszewski. - Dlaczego? Proszę Państwa, sędzia jest po to, żeby wyprowadzić drużyny na boisko, on to zrobił. Żeby poprowadzić mecz bezkonfliktowo, no tego już nie zrobił – dodaje.

Według Tomaszewskiego, arbiter kompletnie stracił panowanie nad sytuacją i pozwolił, by boisko zamieniło się w pole bitwy.

- Pan Słoweniec zachowywał się jak słoń w składzie porcelany. Doprowadził do tego, że mieliśmy zamiast boiska piłkarskiego ring bokserski, w którym dominowali Argentyńczycy. A on biegał z czerwoną kartką, nie wiadomo komu ją pokazywał - dodaje bez ogródek. - Ci ludzie, którzy go ocenili, uważają, że my jesteśmy idioci i wszystko przyjmiemy.

Mocne słowa o Lewandowskim i "przeklętych latach"

To jednak nie koniec. Tomaszewski odniósł się również do debiutu Roberta Lewandowskiego w lidze amerykańskiej. Jego zdaniem kapitan polskiej kadry musi natychmiast zapomnieć o nawykach z Hiszpanii, które nazwał wprost "przekleństwem Barcelony".

- Robert niestety te przeklęte 4 lata będzie musiał szybciutko wykreślić. W Barcelonie grał jako pomocnik, obrońca, jako anty-dziewiątka. Nie na tym to polega! - analizuje ekspert.

Zobacz też: Hiszpania mistrzem świata! Jan Tomaszewski grzmi: "Zepsuł ten finał!". Mówi o układzie w FIFA

Według niego Lewandowski nie może cofać się i tracić sił na rozgrywanie piłki. Jego zadanie jest jedno – czekać w polu karnym i strzelać gole.

- Twoja klasa polega na nosie i strzelaniu bramek. Masz się skupić tylko na tym, tak jak Messi, Mbappe i Haaland. Nie cofać się, bo tracisz siły zupełnie niepotrzebnie - apeluje do "Lewego" Tomaszewski.

Szybki QUIZ. Kylian Mbappe czy Lamine Yamal? Proste pytania nie tylko dla fanów
Pytanie 1 z 20
Kto został królem strzelców La Liga w barwach Realu Madryt?