- Szef FIFA, Gianni Infantino, zrywa z tradycją, wprowadzając rewolucyjną zmianę w nagradzaniu zwycięzców mundialu.
- Po raz pierwszy w historii zwycięzcy mundialu otrzymają spersonalizowane pierścienie mistrzowskie, wzorowane na tych z NBA, co już wywołuje burzę dyskusji.
- Sprawdź, ile warte będą te unikatowe błyskotki i która drużyna zapisze się w historii, zdobywając to prestiżowe, nowe trofeum!
Infantino wprowadza rewolucję. Koniec z tradycją?
Gianni Infantino postanowił wstrząsnąć posadami futbolu! Szef FIFA ogłosił, że zwycięzcy tegorocznego mundialu zostaną nagrodzeni w sposób, jakiego piłkarski świat jeszcze nie widział. Po raz pierwszy w historii, oprócz tradycyjnego Pucharu Świata, mistrzowska drużyna otrzyma spersonalizowane, pamiątkowe pierścienie. To gest żywcem wyjęty z amerykańskich lig, takich jak koszykarska NBA czy futbolowa NFL, gdzie takie błyskotki są symbolem ostatecznego triumfu.
Przeczytaj także: Jan Tomaszewski grzmi po półfinałach mundialu. "Mają pretensje do garbatego, że ma proste dzieci!"
Decyzja ta wywołała lawinę komentarzy. Czy to koniec pewnej ery i ukłon w stronę komercji oraz amerykańskiego show? Jedno jest pewne – Infantino chce, by o tym finale mówiło się latami, nie tylko ze względu na sportowe emocje.
Prawdziwe dzieła sztuki. Ile będą warte?
Mistrzowskie pierścienie to nie będą zwykłe błyskotki. Każdy z nich ma być prawdziwym dziełem sztuki. Na jednej stronie umieszczone zostanie trofeum Pucharu Świata, a druga zostanie w pełni spersonalizowana, by odzwierciedlać tożsamość zwycięskiej drużyny. To jednak nie wszystko.
- Każdy pierścień będzie częścią ściśle limitowanej edycji, liczącej zaledwie 2026 indywidualnie numerowanych egzemplarzy. 30 z nich zostanie wręczonych zwycięskiej drużynie, a 1996 zostanie udostępnionych kibicom na całym świecie - poinformowała FIFA w oficjalnym komunikacie.
Oznacza to, że każdy fan z odpowiednio grubym portfelem będzie mógł poczuć się jak mistrz świata i stać się właścicielem unikalnego elementu historii.
Zobacz też: Kiedyś Leo Messi nosił Lamine Yamala na rękach! Teraz Argentyńczyk chce go pokonać w finale!
Wielki finał w mateczniku Donalda Trumpa
Jakby tego było mało, wielki finał odbędzie się w scenerii iście amerykańskiej. Mecz zostanie rozegrany w niedzielę o 21:00 czasu polskiego w East Rutherford, tuż obok Nowego Jorku, w symbolicznym mateczniku Donalda Trumpa.
Bezpośrednio po ostatnim gwizdku kapitan i trener zwycięskiej drużyny otrzymają tymczasowe wersje pierścieni. Oficjalne, spersonalizowane cacka zostaną stworzone po turnieju i wręczone w późniejszym terminie. O tym, czy trafią one w ręce Hiszpanów, czy Argentyńczyków, przekonamy się już w niedzielny wieczór. Emocje gwarantowane.