Pierwszy raz w historii mundiali! FIFA skrzywdziła gospodarza mistrzostw świata?!

Kanada awansowała do 1/16 finału mistrzostw świata, ale porażka ze Szwajcarią kosztowała ją utratę atutu własnego boiska. Gospodarze turnieju zagrają teraz z RPA, ale będą musieli to zrobić w... Stanach Zjednoczonych.

Piłkarz Szwajcarii Granit Xhaka (numer 10) walczy w powietrzu o piłkę z zawodnikiem Kanady, co symbolizuje starcie drużyn na boisku. Tłem są rozmyte trybuny pełne kibiców w czerwonych barwach. Więcej o ich losach na mundialu przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Abbie Parr/ Associated Press

We współczesnym futbolu pojawia się coraz więcej informacji i zdarzeń, które warto skomentować jedynie wzruszeniem ramion. Już przed startem mundialu wchodziła w grę taka ewentualność, ale gdy mundial stawia nas przed faktami (niedługo dokonanymi) to jednak jest zdziwienie. 

ZOBACZ TEŻ: MŚ 2026: Jakie mecze dzisiaj? Kto gra na mundialu w czwartek, 25 czerwca? Cały świat będzie patrzył na ten kraj!

Kanada, jako gospodarz, "przygotowała" więc swoją ścieżkę turniejową z założeniem, że wygra grupę. W takim przypadku zarówno spotkanie 1/16 finału, jak i ewentualny mecz 1/8 finału rozgrywałaby w Vancouver. Rzeczywistość okazała się jednak mniej korzystna.

Jeszcze przed starciem ze Szwajcarią ekipa Klonowego Liścia była praktycznie pewna awansu do fazy pucharowej. Helweci nie mieli już natomiast większej motywacji do gry na śmierć i życie w tym spotkaniu. Różnice pomiędzy drabinką dla zwycięzcy grupy B i zespołu, który zajmie drugie miejsce, są niewielkie, ale kluczowe z perspektywy gospodarzy.

ZOBACZ TEŻ: Neymar powrócił, a chwilę później się popłakał! Przejmujące obrazki na mundialu. Niemal 1000 dni czekania

TOMASZEWSKI GRZMI: IDIOCI Z FIFA!

FIFA przewidziała, że triumfator grupy będzie mógł rozegrać dwa kolejne mecze w Vancouver. Drużyna z drugiej lokaty musi natomiast przenieść się do Stanów Zjednoczonych i rywalizować najpierw w Kalifornii, a później – w przypadku awansu – w Teksasie. Kanadyjczycy, by grupę wygrać, musieli zremisować. Niestety ta sztuka im się nie udała, zespół z Europy wygrał 2:1.

W efekcie to Szwajcaria pozostaje w Vancouver i zachowuje bardziej komfortową ścieżkę turniejową. A Kanada natomiast będzie musiała udać się do... Inglewood pod Los Angeles. Stadion, na którym rozegra mecz z Republiką Południowej Afryki, znajduje się około 1700 kilometrów od jej bazy w Vancouver.

Po raz pierwszy w historii gospodarz mundialu zagra mecz poza swoim krajem. Przypomnijmy, to dopiero drugi mundial w historii, który nie jest rozgrywany w jednym kraju. W 2002 roku MŚ zorganizowali wspólnie Koreańczycy i Japończycy. Wtedy było blisko, by Korea Południowa zagrała finał turnieju w japońskiej Jokohamie, ale ekipa Guusa Hiddinka przegrała półfinał i o brąz zagrała w Daegu. 

ZOBACZ TEŻ: Mundial 2026. Nie do wiary, co się stało w nocy! Oni naprawdę awansowali