- Już we wtorek, 31 marca odbędzie się finał baraży Polska - Szwecja
- Przed meczem kadra Szwecji ma poważne problemy
- Z kadry wypadł jeden z czołowych obrońców. Pilnie powołano nowego zawodnika
Polska - Szwecja: Awaryjne powołanie do kadry „Trzech Koron”
Tuż przed decydującym starciem ze Szwecją pojawiły się niepokojące wieści z obozu rywali. Selekcjoner Graham Potter w ostatniej chwili zdecydował się na dodatkowe powołanie i ściągnął do kadry Victora Erikssona z Hammarby IF.
To reakcja na kontuzję Isaka Hiena, który doznał urazu w meczu z Ukrainą i opuścił zgrupowanie po powrocie do Sztokholmu. Jeszcze w sobotę Potter zapewniał, że nie potrzebuje dodatkowego zawodnika.
– Przynajmniej w pierwszej połowie – mówił wtedy, wskazując na Carla Starfelta z Celta Vigo jako naturalnego zastępcę.
Sytuacja zmieniła się jednak błyskawicznie. W niedzielę, po treningu na stadionie Strawberry Arena, selekcjoner ogłosił, że Eriksson dołącza do kadry w trybie natychmiastowym.
Problemy kadry Szwecji. Kłopoty w defensywie
Szwedzkie media nie mają wątpliwości, że to znak problemów w defensywie. „Coś musi być na rzeczy, jeżeli chodzi o naszą linię obrony i jej ustawienie” – skomentował dziennik „Expressen”.
25-letni Eriksson nie jest jeszcze ważną postacią reprezentacji. Ma na koncie zaledwie jeden występ w narodowych barwach. Co ciekawe, jeszcze w niedzielę grał w meczu towarzyskim swojego klubu, obserwowanym z trybun przez Pottera.
To wszystko dzieje się na kilka godzin przed kluczowym starciem z reprezentacją Polski. Mecz w Sztokholmie rozpocznie się we wtorek o godzinie 20:45 i zdecyduje o awansie na mistrzostwa świata.