Skandaliczny gest irańskiego piłkarza w USA. To zdjęcie komentuje cały świat

2026-06-16 9:53

Remis Iranu z Nową Zelandią 2:2 w grupie G wywołał ogromne emocje, jednak nie ze względu na sam wynik. Po końcowym gwizdku najwięcej mówiło się o zachowaniu Mohammada Mohebbiego, autora drugiej bramki dla reprezentacji Iranu.

Mohammad Mohebbi
Autor: Mark J. Terrill/ Associated Press

Iran był przez wielu ekspertów (w tym piszącego ten tekst, choć nie poczuwającego się do roli eksperta) typowany do wygranej z Nową Zelandią. Tymczasem "faworyt" tylko zremisował 2:2. Punkt ekipie z Iranu uratował Mohammad Mohebbi. Skrzydłowy występujący na co dzień w lidze rosyjskiej zdobył gola po uderzeniu głową w drugiej połowie spotkania. Chwilę później zwrócił na siebie uwagę nietypową cieszynką. Najpierw ułożył dłoń w kształt pistoletu, a następnie wykonał gest oddawania strzałów w stronę trybun. Reakcja kibiców była błyskawiczna – z trybun popłynęły głośne gwizdy i buczenie.

Całe spotkanie rozgrywane w Inglewood pod Los Angeles odbywało się w napiętej atmosferze. W tle rywalizacji sportowej obecne były kwestie polityczne oraz obawy związane z bezpieczeństwem. Przez ostatnie miesiące Iran pozostawał bowiem w konflikcie zbrojnym z USA po rozpoczęciu w lutym nalotów przez siły amerykańsko-izraelskie. Dopiero w niedzielę ogłoszono memorandum przewidujące natychmiastowe zakończenie działań wojennych na Bliskim Wschodzie, również na terenie Libanu.

ZOBACZ TEŻ: Niedoszły selekcjoner Polaków sensacyjnie pojawi się na MŚ? Media donoszą

STARTUJE MUNDIAL! JAN TOMASZEWSKI WSKAZUJE SWOJEGO FAWORYTA!

Z uwagi na sytuację polityczną Irańczycy nie zamieszkali podczas turnieju w planowanej wcześniej bazie w Tucson w stanie Arizona. Ostatecznie wybrali meksykańską Tijuanę, a do Los Angeles dotarli dopiero w dniu meczu.

ZOBACZ TEŻ: Amerykanie szykanują reprezentację Iranu? Trener wściekły, opowiedział przykre szczegóły

Napięcie dało się odczuć już przed pierwszym gwizdkiem. Podczas odgrywania hymnu Iranu z trybun niosły się wyraźne gwizdy, które towarzyszyły reprezentacji przez znaczną część wieczoru.