Do feralnej sytuacji doszło w momencie, gdy kanadyjski pomocnik przygotowywał się do zagrania piłki i całym ciężarem ciała opierał się na lewej nodze. Wtedy Madibo zaatakował rywala, trafiając go w nogę. Chwilę później Kone runął na murawę, wijąc się z bólu. Reakcje zawodników obu drużyn mówiły wszystko – wielu piłkarzy odwracało wzrok, a niektórzy nie potrafili ukryć łez. Sztab medyczny błyskawicznie pojawił się na boisku i natychmiast rozpoczął pomoc poszkodowanemu.
Katarski defensor niemal od razu zdał sobie sprawę z powagi sytuacji. Wyraźnie wstrząśnięty obserwował cierpiącego rywala i przepraszał zarówno zawodników Kanady, jak i osoby znajdujące się w pobliżu zdarzenia. Po analizie VAR arbiter pokazał mu czerwoną kartkę, lecz Madibo przyjął decyzję bez protestów. Wciąż wyglądał na kompletnie rozbitego psychicznie skutkami swojej interwencji.
Na tym jednak jego reakcja się nie zakończyła. Po meczu udał się do szatni reprezentacji Kanady, gdzie osobiście przeprosił Kone i jego kolegów z drużyny. Gest ten docenił selekcjoner Jesse Marsch.
Zawodnik przeprosił Ismaela. Przyszedł do szatni i przeprosił. Ismael przekazał to drużynie. Nie sądzę, że chciał doprowadzić do tak makabrycznego faulu czy groźnej sytuacji, więc nie winię go za to – powiedział Marsch.
Dla Kone mistrzostwa świata dobiegły już końca. Kanadyjski pomocnik będzie musiał przejść operację, a przed nim długa przerwa i rehabilitacja.
ZOBACZ TEŻ: Pilne wieści o ojcu Leo Messiego! Rodzina wydała oświadczenie. "Jest pod opieką lekarzy"