Artjoms Rudnevs trafił do Lecha Poznań w 2010 roku, stając przed niezwykle trudnym zadaniem – zastąpieniem odchodzącego do Borussii Dortmund Roberta Lewandowskiego. Mimo ogromnych oczekiwań, szybko udowodnił swoją wartość. Już w pierwszym sezonie zapisał się w historii klubu, strzelając legendarnego hat-tricka przeciwko Juventusowi w Turynie w meczu fazy grupowej Ligi Europy. Prawdziwa eksplozja jego talentu nastąpiła jednak w sezonie 2011/2012, kiedy zdobył 22 bramki, zapewniając sobie koronę króla strzelców Ekstraklasy. Jego imponujące występy nie umknęły uwadze zagranicznych klubów.
Ferran Torres całą noc balował z piękną piosenkarką! Gorący romans bohatera Hiszpanii? ZDJĘCIA
Artjoms Rudnevs - następca Lewandowskiego, który postawił rodzinę wyżej niż karierę
Latem 2012 roku, za kwotę około 3,5 miliona euro, Rudnevs przeniósł się do Hamburger SV, stając się pierwszym Łotyszem w historii Bundesligi. Jego kariera w Niemczech była solidna, choć nie tak spektakularna jak w Polsce. Po grze w Hamburgu występował jeszcze w Hannoverze 96 oraz 1. FC Koeln.
We wrześniu 2017 roku świat sportu obiegła szokująca informacja. Artjoms Rudnevs, mając zaledwie 29 lat, rozwiązał kontrakt z FC Koeln i ogłosił zakończenie kariery. Oficjalnym powodem były względy osobiste i chęć poświęcenia się rodzinie. Media szeroko informowały o dramatycznych wydarzeniach w jego życiu prywatnym, które miały wpływ na tę decyzję, m.in. poronienie jego żony Santy, co mocno odbiło się na jej zdrowiu. Piłkarz postawił rodzinę ponad sportem i na wiele lat dosłownie zapadł się pod ziemię.
Anna Lewandowska w pilnej potrzebie zwróciła się do fanów. Szykuje się na podbój Chicago
Po niemal ośmiu latach medialnej nieobecności i zerwania kontaktów z piłkarskim środowiskiem, w listopadzie 2025 roku nadeszła nieoczekiwana wiadomość. Ogłoszono, że Artjoms Rudnevs wraca do świata futbolu. Były napastnik miał dołączyć od grudnia do struktur akademii piłkarskiej w swoim rodzinnym Dyneburgu (Daugavpils), gdzie objął stanowisko trenera drużyny do lat 13. Jego życiu dalej towarzyszy jednak cisza i mało kto wie, czym dokładnie zajmuje się na co dzień.